Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie już teraz odbijają się na portfelach konsumentów na całym świecie. Konflikt zbrojny, który wybuchł pod koniec lutego, powoduje poważne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw odzieży i może doprowadzić do znaczących podwyżek cen - alarmuje hongkoński dziennik "South China Morning Post".

REKLAMA

  • Wojna USA i Izraela z Iranem powoduje wzrost kosztów produkcji i transportu odzieży.
  • Globalne ceny odzieży mogą wzrosnąć do jesieni o 15 proc.
  • Eksperci radzą wybierać ubrania z naturalnych materiałów, mniej podatnych na skoki cen surowców.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

"South China Morning Post" pisze w poniedziałek, że wojna na Bliskim Wschodzie, w tym blokada strategicznie ważnej dla transportu ropy naftowej cieśniny Ormuz i ataki odwetowe Iranu na lotniska w krajach Zatoki Perskiej, szczególnie mocno uderza w producentów tekstyliów z Azji Południowej.

Region ten odpowiada za eksport odzieży o wartości około 50 miliardów dolarów rocznie. Obecnie fabryki zmagają się z niedoborami gazu ziemnego, niezbędnego do produkcji, oraz brakiem surowców petrochemicznych wykorzystywanych do wytwarzania włókien syntetycznych.

Dodatkowym problemem są ataki dronów na lotniska, m.in. w Dubaju, które spowodowały wzrost stawek frachtu lotniczego dla branży "fast fashion" aż o 70 procent. To przekłada się na wyższe koszty transportu i produkcji, które w najbliższych miesiącach mogą zostać przerzucone na konsumentów.

Farwa Aamer z Asia Society Policy Institute ostrzega, że obecne zakłócenia wywołają natychmiastową presję na wielkość eksportu i zatrudnienie w krajach takich jak Bangladesz czy Pakistan, gdzie przemysł tekstylny jest kluczowym źródłem utrzymania dla milionów ludzi.

Różne strategie marek odzieżowych

Julia K. Hughes, szefowa Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Modowego, podkreśla, że "wszyscy spodziewają się wzrostu cen". Eksperci zauważają jednak, że skala podwyżek będzie zależeć od pozycji rynkowej poszczególnych firm.

Marki budżetowe planują utrzymać obecne ceny do wyczerpania zapasów, po czym je podniosą. Z kolei producenci odzieży premium mogą częściowo przejąć na siebie wyższe koszty, by nie stracić klientów.

Eksperci przewidują, że zachodnie koncerny przyspieszą przenoszenie produkcji bliżej rynków zbytu, by ograniczyć ryzyko związane z niestabilnością w regionie Zatoki Perskiej.

Rada dla konsumentów

Waseem Akhtar Khan z pakistańskiej firmy Cotton Web radzi konsumentom, by wybierali ubrania z naturalnych materiałów, takich jak len czy bawełna. Są one mniej podatne na wahania cen surowców petrochemicznych niż syntetyki, takie jak poliester czy nylon.