Zainteresowanie Donalda Trumpa zakupem Grenlandii wywołało "kryzys grenlandzki" oraz napięcia między USA, Danią a Grenlandią. Ale z kim należy negocjować, jeśli chce się kupić Grenlandię? Z wikingami, Duńczykami, Grenlandczykami? A może z odległymi potomkami ludów, które przez wieki zamieszkiwały największą wyspę świata? Choć Grenlandia leży geograficznie w Ameryce Północnej, jej losy od wieków ściśle splatają się z Europą. Dziś to największa wyspa świata, samorządna prowincja Danii, której lodowy krajobraz skrywa burzliwą historię oraz unikalną kulturę Inuitów.
- Grenlandia to gigant z 2,2 mln km², ale tylko 15 proc. nadaje się do życia - reszta to góry i lądolód, który topniejąc, podnosi poziom mórz na całym świecie.
- Nordyccy osadnicy założyli tu kolonię w X wieku, lecz zniknęli tajemniczo w XVI wieku, a rdzenni Inuitowie przybyli około 1000 lat temu i są dziś główną siłą wyspy.
- Po kolonizacji przez Danię i strategicznej roli w II wojnie światowej Grenlandia zdobyła szeroką autonomię, z własnym parlamentem i rządem.
- Gospodarka opiera się na rybołówstwie, ale rośnie też zainteresowanie surowcami naturalnymi jak ropa, uran i metale ziem rzadkich.
Grenlandia to prawdziwy kolos - z powierzchnią 2,2 mln km² jest prawie 50 razy większa od Danii, do której politycznie należy. Mimo imponujących rozmiarów, zaledwie 15 proc. jej powierzchni nadaje się do zamieszkania. Resztę pokrywają górskie tereny i nieprzebrane masy lodu - to właśnie tutaj znajduje się drugi co do wielkości na świecie zbiornik słodkiej wody.
Wnętrze wyspy przykrywa lądolód o średniej grubości ponad 1,5 kilometra, a miejscami dochodzący nawet do 3,5 km. Topniejące lodowce Grenlandii mają wpływ na poziom mórz na całym świecie - gdyby cały lód stopniał, poziom oceanów wzrósłby o ponad sześć metrów!
Historia Grenlandii sięga tysięcy lat wstecz. Najstarsze ślady obecności człowieka odkryto na zachodnim wybrzeżu, gdzie około 2750 roku p.n.e. pojawiła się kultura Saqqaq. Zaskakujące wyniki badań genetycznych sugerują, że jej przedstawiciele byli bliżej spokrewnieni z ludami syberyjskimi niż z dzisiejszymi Inuitami.
Prawdziwy przełom przyniósł X wiek - to wtedy norweski wiking Eryk Rudy nadał wyspie nazwę i założył pierwszą nordycką osadę na południowo-zachodnim wybrzeżu. Kolonia rozkwitała przez kilka stuleci, licząc nawet 3000 mieszkańców, własne kościoły i biskupa. Jednak około XVI wieku ślad po nordyckich osadnikach zaginął; do dziś nie wiadomo, co dokładnie stało się z ich społecznością.
Równolegle rozwijała się kultura Inuitów, którzy przybyli z Kanady i Alaski około 1000 lat temu. To właśnie ten lud, nazywany Kalaallit, stanowi dziś rdzeń grenlandzkiej populacji.
XVIII wiek przyniósł nowy rozdział w historii Grenlandii - wyspa ponownie została skolonizowana, tym razem przez Danię. Wprowadzono chrześcijaństwo, alfabet łaciński i duńskie prawo. Duńczycy ustanowili monopol handlowy, ograniczając samodzielność Inuitów i narzucając własny model społeczny oraz gospodarczy. Modernizacja, choć postępowała, była powolna i często bolesna dla rdzennych mieszkańców.
II wojna światowa radykalnie zmieniła sytuację wyspy - po okupacji Danii przez Niemcy, Grenlandia znalazła się pod opieką USA i Kanady. Stała się strategicznym punktem na mapie światowej, a Amerykanie założyli tu bazy wojskowe, w tym słynną bazę Thule. Po wojnie Grenlandczycy coraz głośniej domagali się większej autonomii - co w końcu doprowadziło do zniesienia statusu kolonii w 1953 roku i przekształcenia wyspy w duński okręg.
Przełom nastąpił w 1979 roku, kiedy Grenlandia uzyskała szeroki samorząd (hjemmestyre), a kolejne reformy w 2009 roku jeszcze bardziej poszerzyły zakres autonomii. Wyspa zyskała własny parlament (Inatsisartut) i rząd (Naalakkersuisut), przejmując kontrolę nad edukacją, zdrowiem, gospodarką i zarządzaniem zasobami naturalnymi. Język grenlandzki uznano za urzędowy, a coraz więcej decyzji podejmują sami Grenlandczycy.
Nie wszystko jednak idzie gładko - wyspa wciąż jest uzależniona od duńskich dotacji, które stanowią znaczną część budżetu. Gospodarka Grenlandii opiera się głównie na rybołówstwie i przemyśle rybnym, które dają ponad 80 proc. wartości eksportu. Coraz głośniej mówi się też o potencjale wydobycia surowców - ropy naftowej, uranu czy metali ziem rzadkich - co może zmienić ekonomiczną mapę regionu.
Dziś na Grenlandii mieszka około 56 tysięcy osób, z czego zdecydowana większość to Grenlandczycy, a reszta - osiedleni Duńczycy. Aż 90 proc. mieszkańców żyje na zachodnim wybrzeżu, gdzie klimat jest łagodniejszy i znajdują się największe miasta, z nowoczesną stolicą Nuuk na czele. Ciekawostką jest fakt, że w Nuuk jest więcej taksówek na mieszkańca niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie!
Wyspa jest niemal całkowicie pozbawiona dróg łączących osady - transport odbywa się głównie drogą powietrzną, morską lub... psimi zaprzęgami.
Na Grenlandii rosną głównie trawy, mchy, krzewiaste brzozy i jarzębiny. Fauna to m.in. renifery, piżmowce, niedźwiedzie polarne, wilki, lisy polarne, zające, gronostaje i norniki. W wodach Arktyki żyją wieloryby, morsy, foki i liczne gatunki ryb.
Grenlandia jest społeczeństwem młodym, z silnym poczuciem tożsamości narodowej. Kraj ma własny system szkolny, a nauka odbywa się po grenlandzku. Duński i angielski są nauczane jako języki obce, wielu młodych Grenlandczyków studiuje jednak za granicą, głównie w Danii.