„Komisarz Reynders (Didier Reynders, komisarz ds. sprawiedliwości) reprezentuje zdanie polityków europejskich w ogóle. Politycy ze wszystkich państw europejskich otwierają szeroko oczy i pytają ze zdziwieniem co się z wami dzieje, w którą stronę wy w ogóle zmierzacie? Bo nie jest to sytuacja naturalna w UE czy Europie, żeby rząd powoływał komisję, w której politycy będą wskazywali palcem, kto może uczestniczyć w życiu publicznym, a kto nie. A ta komisja, nazywana przez niektórych komisją rosyjską, do tego zmierza. To nie są standardy europejskie i komisarz Reynders reprezentował zdanie znaczącej większości Parlamentu Europejskiego. To się wyczuwa w kuluarach, to się wyczuwa na sali plenarnej. Jest oburzenie i zaniepokojenie i jest też strach o demokrację europejską" - mówił w rozmowie 7 pytań o 7:07 europoseł PO Bartosz Arłukowicz. Polityk opozycji odniósł się do poniedziałkowej pilnej debaty, która odbyła się w Strasburgu w związku z łamaniem praworządności w Polsce. Chodziło głównie o nową ustawę powołującą komisję ds. badania rosyjskich wpływów.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Arłukowicz: My nie negocjujemy z PiS-em, my chcemy z PiS-em wygrać

Reynders mówił, że jeżeli KE otrzyma niezadowalające odpowiedzi w sprawie ustawy powołującej komisję do spraw badania rosyjskich wpływów - to Komisja może przejść do kolejnego etapu procedury i wystąpić do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niewykluczone jest też wystąpienie do TSUE o zawieszenie działania komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Zdaniem Arłukowicza Komisja Europejska w tej sprawie zachowała się niezwykle dynamicznie. Procedury europejskie są z reguły dłuższe. Tutaj KE dała rządowi polskiemu trzy tygodnie na odniesienie się do uwag co do sposobu, stylu i zasad pracy tej komisji - mówił eurodeputowany Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem odpowiedzi polskiego rządu nie będzie.

Zdaniem gościa RMF FM ustawy o komisji nie uratują też poprawki prezydenta: Ta komisja jest niezgodna z polską konstytucją, niezgodna z zasadami demokracji europejskiej, to jest wymysł strachu PiS-owskich polityków, którzy boją się przegranej - tłumaczył Arłukowicz. I szukają właściwie każdej metody, są w stanie naprawdę szukać metod rosyjskich na to, żeby utrzymać się przy władzy. A ja jestem takim twardym wyznawcą tezy, że my idziemy po zwycięstwo tych wyborach i nie będzie tu akceptacji dla żadnych działań PiS-owskich, które polską demokrację dewastują - dodał.

Platforma nie zamierza również wyznaczyć do komisji swoich przedstawicieli. Nie będziemy zasiadali w jakiejś ruskiej komisji - stwierdził polityk Platformy Obywatelskiej.

Europoseł był również pytany o wczorajszy bojkot przez polityków Koalicji Obywatelskiej konsultacji "Przyszłość plus", na które wszystkie partie zaprosił jeden z liderów Trzeciej Drogi Szymon Hołownia. Nie odnajduję tematów, w których możemy coś negocjować z panem Rzymkowskim czy z panem Czarnkiem. Co możemy negocjować? Żeby oddawał mniej willi, czy żeby stworzył trochę mądrzejszy podręcznik dla naszych dzieci? Tu nie ma żadnego pola do negocjacji, to są ludzie, którzy zdewastowali Polskę - tłumaczył Arłukowicz. I dodał: My nie negocjujemy z PiS-em, my chcemy z PiS-em wygrać, odsunąć PiS od władzy. Bo PiS dewastuje Polskę i tak naprawdę najważniejszym zadaniem dla nas wszystkich, dla opozycji jest wspólne odsunięcie PiS-u od rządu, od tego rozkradania Polski, od tego powszechnego złodziejstwa.

Zdaniem Arłukowicza KO jest zdeterminowana w jednym celu: My mobilizujemy dziś Polki i Polaków do tego, żebyśmy przede wszystkim poszli na wybory. Po drugie, żebyśmy odsunęli PiS od władzy jako szeroko pojęta opozycja. Mówimy od wielu, wielu miesięcy o wspólnej liście, o konieczności współdziałania. Przed nikim nie zamykamy drzwi, nie zamykamy żadnej debaty - mówił polityk opozycji. Ale do debaty zaprasza się pana Rzymkowskiego, to proszę zrozumieć mnie osobiście i nas formacyjnie, o czym mamy rozmawiać z panem Rzymkowskim? Gdzie jest jakiś temat rozmowy z panem Rzymkowskim? Pan Rzymkowski powinien zostać odsunięty od polskiej polityki dlatego, że po pierwsze jest osobą skrajnie niekompetentną, a po drugie szkodzi polskiej polityce i polskiej przestrzeni publicznej w związku z tym nie będę szukał pól porozumienia z panem Rzymkowskim. Jeżeli ktoś ma na to ochotę, proszę bardzo - dodał.