"Wydawało mi się, że instrument SAFE (…) to jest absolutnie bezdyskusyjne i naprawdę staram się zrozumieć, o co chodzi PiS-owi, i o co chodzi Konfederacji, i mówiąc wprost nie rozumiem" – mówił Gość Krzysztofa Ziemca, Ignacy Niemczycki wiceszef MSZ z Polski 2050 w RMF FM. Jak zaznaczył, lista zakupów w ramach SAFE została stworzona przez wojsko. "Mamy po prostu lepsze, tańsze finansowanie na to, co wojsko chciało kupić" – dodał.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video
Czytałem zarzuty np. Jarosława Kaczyńskiego na jednej z platform społecznościowych. To po prostu w większości nie są rzeczy prawdziwe, jak np. warunkowość tych pieniędzy. Są to dokładnie takie same rzeczy, jak w budżecie unijnym. I co? Z pieniędzy unijnych korzystamy. Ciężko więc jest mi zrozumieć logikę tego postępowania - przekazał Niemczycki.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Jak zauważył Krzysztof Ziemiec, teraz to prezydent Karol Nawrocki będzie decydował, czy podpisać, czy zawetować ustawę. Wydaje mi się, że istnieją możliwości, ale nikt ich jeszcze dokładnie nie sprawdzał - wprowadzenia tego mechanizmu SAFE w Polsce bez zmian ustawowych, natomiast to będzie gorzej funkcjonujący mechanizm - zaznaczył wiceszef MSZ, odnosząc się do pytania, co w sytuacji, jeśli prezydent zdecyduje się jednak zawetować ustawę.
W programie Krzysztofa Ziemca Ignacy Niemczycki z Polski 2050 odniósł się do obaw, jakie przedstawia polska opozycja względem programu SAFE, takich jak fakt, że nie wszystkie państwa europejskie weszły w ten mechanizm oraz brak gwarancji co do wypłacenia pieniędzy.
Po pierwsze unijne przepisy regulują to, że 65 proc. tych komponentów, które kupujemy, muszą powstawać w Europie. Na tej liście, którą przedstawił polski rząd, według szacunków między 80 a 90 proc. projektów to są projekty, które będą realizowane z zaangażowaniem polskich firm, czyli między 80-90 proc. tych pieniędzy trafi tutaj. Więc ja naprawdę nie rozumiem tych wątpliwości. (...) Drugi argument, że to jest inny system niż w przypadku KPO czy unijnego budżetu - nieprawda - to są dokładnie te same przepisy, które dotyczą pieniędzy na przykład z polityki spójności, więc mamy dokładnie te same mechanizmy - odpowiedział Niemczycki.
Ignacy Niemczycki został zapytany o relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
Mam takie poczucie, że nie wszystkie działania Stanów Zjednoczonych są dla nas bardzo czytelne. (...) Rok temu wystąpił tam wiceprezydent Stanów Zjednoczonych z takim bardzo mocnym, jednak antyunijnym przekazem, antyeuropejskim. To nie było coś, co przyjęliśmy jakoś z bardzo dużym zrozumieniem, bo po prostu to takie podejście nie było w naszym interesie i widzimy spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych wśród publiki w Polsce - powiedział polityk.
Proszę spojrzeć na słowa premiera, który wielokrotnie mówi o tym, że nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest niezachwiany, natomiast partnerzy między sobą potrafią też prowadzić rozmowy trudne, a nie tylko i wyłącznie rozmowy łatwe. Na tym polega prawdziwe partnerstwo - dodał.
Gość Krzysztofa Ziemca odniósł się do negocjacji pokojowych dot. wojny na Ukrainie.
Ja niestety nie jestem optymistyczny, że w tym roku coś się stanie. Moim zdaniem kalkulacje Putina są takie, że im dłużej ta wojna będzie trwać, tym on będzie silniejszy. Moim zdaniem się myli. Widzę, że Europa cały czas jest jednak zjednoczona. To my dostarczamy teraz najwięcej pieniędzy na obronę Ukrainy i jestem przekonany, że będziemy zwiększać tę presję na Rosję - powiedział wiceszef MSZ.
Jednocześnie Niemczycki przyznał, że pełne członkostwo Ukrainy w 2027 roku w UE jest niemożliwe, ale to "nie oznacza, że nie ma jakichś innych formuł członkostwa, np. z ograniczonym dostępem do rynku, z ograniczonym dostępem do wspólnej polityki rolnej, z ograniczonymi możliwościami głosowania".
Wiceszef MSZ został zapytany o wypowiedź marszałka Czarzastego o tym, że nie poprze wniosku o przyznanie pokojowego Nobla Donaldowi Trumpowi.
Nie odebrałem tego jako wsadzanie kija w mrowisko (...) Pan marszałek wypowiedział się w bardzo konkretnej sprawie, czyli przyznania nagrody pokojowego Nobla prezydentowi Trumpowi - powiedział Niemczycki.
Ja jestem zwolennikiem uspokojenia sytuacji. (...) Uważałem jeszcze w trakcie wyborów, że niezależnie od tego, kto je wygra u nas w partii, to ta osoba musi doprowadzić do zacieśnienia współpracy, do jedności. Każdy musi trochę odpuścić - zapewnił polityk.
Podkreślił również, że zależy mu na tym, "żeby wewnętrzne problemy partii dzisiaj nie przełożyły się na problemy szerzej rozumianej koalicji."
Pewien jestem natomiast tego, że zwłaszcza słysząc te nazwiska, że ktokolwiek miałby z klubu odejść, to nadal będzie większość w koalicji rządowej i o to się nie martwię - mówił o ewentualnym odejściu posłów.
Polityk Polski 2050 został również zapytany o stanowisko wicepremiera dla Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Z jednej strony uważam, że to jest dobry standard, żeby każda partia, która współtworzy rząd, była reprezentowana w ten sposób. Z drugiej strony myślę, że obywatele (...) nie są specjalnie zainteresowani tym, kto jakie piastuje stanowisko. I funkcja wicepremiera też jest funkcją taką bardzo mocno symboliczną - zaznaczył.