Nowa koncepcja ministerstwa zakłada tworzenie w miejsce likwidowanych oddziałów położniczych tzw. pokojów narodzin z dyżurującą położną. "To jest pomysł ratunkowy, co do bezpieczeństwa - to się okaże. Zawsze lepiej, kiedy jest dostępny pełny oddział" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Wojciech Konieczny, były wiceminister zdrowia.

REKLAMA

Słuchaj rozmowy w Radiu RMF24

Słyszę zapewnienie z ministerstwa, że bezpieczeństwo będzie zapewnione. Z mojej praktyki, kiedy jeździłem pogotowiem i zdarzało mi się przewozić pacjentki rodzące, to nie jest to rozwiązanie, które zmierza w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa rodzących - zaznaczył gość Piotra Salaka.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Porodówki w likwidacji. Konieczny: To jest pomysł ratunkowy

Koniec "Dobrego Posiłku w szpitalach"

Konieczny został zapytany o skutki zakończenia pilotażu programu "Dobry Posiłek w szpitalach" i obniżenie stawki żywieniowej. Jeżeli dyrektorzy zdecydują się zmniejszyć zyski przekierowując pieniądze na żywienie, no to tam pacjenci nie odczują różnicy. Natomiast gorzej tam, gdzie szpitalom nie starcza na płace, na leki, na zapłatę zaległych kredytów i tak dalej (...), no to tam tych pieniędzy na to żywienie po prostu nie ma - powiedział senator.

Zdaniem byłego wiceministra zdrowia realne obniżki mogą być większe, niż zapowiadane 4,50 zł. Ja uważam, że to będzie większa kwota, ponieważ w niektórych szpitalach ta stawka żywieniowa wzrosła o sto procent (...) i teraz te stawki raczej bardziej zmaleją - podkreślił polityk.

Jednocześnie uspokajał, że pacjenci nie będą głodować, bo "są normy żywieniowe, są normy kaloryczne". Będą one musiały być oczywiście przez szpital przestrzegane. Natomiast nie da się ukryć, że te posiłki były lepsze, bardziej urozmaicone - zaznaczył senator.

Pytany o możliwość przedłużenia programu, Konieczny wskazał na decyzje finansowe rządu. Jeżeli nie ma pieniędzy i ministerstwo uznało, że nie stać nas na ten program, no to się taki program kasuje. Natomiast to był program, który przynosił dobre efekty - zaznaczył.

Dostępność alkoholu w Polsce

Wojciech Konieczny został zapytany o ograniczenia w sprzedaży alkoholu, w tym wprowadzenia ogólnopolskich limitów czasowych. Senator wyraził przekonanie, że obecny model jest szkodliwy. Ja sobie tego nie wyobrażam, że w Sejmie będzie większość ludzi, którzy zdecydują o tym, że ten sposób, w jaki w Polsce jest dostępny alkohol, należy utrzymać. Bo to nie jest ani dobre dla społeczeństwa, ani dla gospodarki - powiedział polityk.

Podkreślił także, że "przychody z akcyzy są o wiele mniejsze niż wydatki, które państwo ponosi (...) Koszty społeczno-ekonomiczne alkoholizmu są wielkie". To co mamy dzisiaj jest nie do przyjęcia. Alkohol jest zbyt dostępny. Nie ma czegoś takiego jak walka z nadmiernym spożyciem alkoholu - powiedział gość Salaka. Jeżeli mamy jeden punkt sprzedaży alkoholu na trzysta osób (...) to nie możemy mówić o profilaktyce antyalkoholowej - dodał.

Senator podkreślił, że sprawa alkoholu nie powinna być traktowana wyłącznie politycznie, to "jest sprawa apolityczna".

Zegarek Andrzeja Szejny

Piotr Salak zapytał też swojego gościa o kontrowersje wokół posła Andrzeja Szejny i drogiego zegarka. Konieczny potwierdził, że zna wyjaśnienia, a "poseł Szejna tłumaczy się w ten sposób, że to była podróbka. To nie był prawdziwy zegarek".

Przyznał jednocześnie, że sytuacja jest problematyczna. Na to wychodzi, że skłamał i na to wychodzi, że nosi podróbki, co też (...) jest niezgodne z prawem - powiedział polityk.

Pytany o konsekwencje, podkreślił, że decyzja należy do władz partii.

Słuchaj rozmowy w Radiu RMF24