Zaledwie rok potrwała współpraca Polskiego Związku Piłki Nożnej ze stowarzyszeniem kibiców "To My Polacy". Piłkarska centrala zdecydowała się na zakończenie partnerskiej umowy ze względu na sytuacje z meczu eliminacji mistrzostw świata z Holandią.
- Polski Związek Piłki Nożnej nie będzie już współpracował ze stowarzyszeniem "To My Polacy".
- Jak tłumaczy decyzję związek? O tym przeczytasz w artykule.
Przedstawiciele stowarzyszenia zostali powiadomieni o zakończeniu współpracy w czasie wtorkowego spotkania z wiceprezesem PZPN Adamem Kaźmierczakiem w siedzibie związku.
"Reprezentacja Polski zasługuje na doping, który jednoczy, a nie dzieli" - stwierdził Kaźmierczak w komunikacie PZPN-u.
Zakończenie współpracy to pokłosie sytuacji z 4 listopada 2025 roku - tego dnia piłkarska kadra na PGE Narodowym grała z Holandią w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata. Mecz zakończył się remisem 1:1. Spotkanie nie przebiegało jednak spokojnie - grę trzeba było przerwać po tym, jak niektórzy kibice z sektora, gdzie siedzieli przedstawiciele stowarzyszenia, rzucili na murawę race. PZPN nazywa tę sytuację "rażącym złamaniem regulaminu i skrajnie niebezpiecznym zachowaniem". Zwraca też uwagę, że race zostały rzucone w kierunku "dzieci podających piłki, fotoreporterów oraz samych piłkarzy".
PZPN wskazuje, że przez zachowanie kibiców "federacja stanęła w obliczu realnego zagrożenia zamknięcia stadionu przed kolejnymi meczami barażowymi", a ostatecznie ukarano ją wysoką karą finansową w wysokości 40,5 tys. franków szwajcarskich.
"Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne. Każdy mecz reprezentacji narodowej powinien być prawdziwym świętem piłki nożnej - miejscem bezpiecznym i przyjaznym dla wszystkich uczestników. Incydenty tego typu niosą ze sobą ogromne ryzyko: zagrożenie bezpieczeństwa, straty wizerunkowe i ryzyko utraty możliwości kibicowania polskiej drużynie. Nie możemy na to pozwolić" - zaznaczył Kaźmierczak.
Samo stowarzyszenie w krótkim komunikacie odniosło się do decyzji PZPN. "Dzisiaj o godzinie 10:30 miało miejsce nasze spotkanie z władzami PZPN dotyczące zorganizowanego dopingu na meczach barażowych. Przekazano nam informacje, że dalsza współpraca w obecnej formie nie będzie kontynuowana" - czytamy na fanpage'u stowarzyszenia na Facebooku.
Przyczyną zachowania kibiców był fakt, że uniemożliwiono im wniesienie na stadion specjalnie przygotowanej oprawy, z czego organizacja wcześniej wyraziła niezadowolenie w kanałach internetowych. "Niezrozumiała decyzja. Piękna patriotyczna oprawa ma nie zostać wpuszczona na mecz na podstawie decyzji służb mundurowych" - przekazano na platformie X.