Raków Częstochowa odpadł w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji. W dzisiejszym meczu z Fiorentiną piłkarze Łukasza Tomczyka przegrali 1:2. Pierwsze spotkanie u siebie wygrał włoski zespół także 2:1 i to on awansował do ćwierćfinału.

REKLAMA

  • Raków Częstochowa przegrał z Fiorentiną 1:2 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji Europy.
  • Włosi wygrali również pierwszy mecz, co zapewniło im awans do ćwierćfinału.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Raków Częstochowa zakończył swoją przygodę w europejskich pucharach na etapie 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. W rewanżowym spotkaniu z Fiorentiną polski zespół przegrał 1:2, co przy porażce w pierwszym meczu przesądziło o awansie włoskiej drużyny do kolejnej rundy.

Włoski zespół przebił się do tej fazy rozgrywek przez baraże, w których wyeliminował Jagiellonię Białystok (3:0 na wyjeździe, 2:4 po dogrywce u siebie). Z kolei Raków zajął drugą lokatę w fazie zasadniczej Ligi Konferencji i do 1/8 finału awansował bezpośrednio. Częstochowian prowadził wtedy Marek Papszun, ale w grudniu przeniósł się do broniącej się przed spadkiem Legii Warszawa. Jego miejsce zajął Tomczyk.

Fiorentina lepsza w dwumeczu

Raków Częstochowa przystępował do rewanżowego spotkania z Fiorentiną z nadzieją na odwrócenie losów rywalizacji. Po porażce we Florencji polski zespół musiał odrabiać straty. Początek drugiej połowy przyniósł kibicom powody do radości - gola zdobył Karol Struski, co dało prowadzenie gospodarzom i nadzieję na korzystny rezultat.

Po straconej bramce włoska drużyna zdecydowanie ruszyła do ataku. Raków cofnął się do defensywy, co okazało się kosztowne. Fiorentina doprowadziła do wyrównania po uderzeniu, które odbiło się rykoszetem i zaskoczyło bramkarza gospodarzy.

W ostatnich minutach spotkania Raków całkowicie się odkrył, co wykorzystali goście. W doliczonym czasie gry Fiorentina zdobyła drugą bramkę, ustalając wynik na 2:1 i przypieczętowując swój awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy.

Pożegnanie z europejskimi pucharami

Mecz w Sosnowcu oglądał komplet kibiców, jednak zarówno wynik, jak i poziom widowiska pozostawiły niedosyt. Raków Częstochowa kończy swoją europejską przygodę w sezonie 2025/26 na etapie 1/8 finału, żegnając się z rozgrywkami w przeciętnym stylu.