Kto awansuje do wielkiego finału piłkarskiego Pucharu Polski i 2 maja powalczy na PGE Narodowym? Dziś dwa spotkania, które wyłonią finalistów. O 17:30 w Krakowie pierwszoligowa Wisła powalczy z Piastem Gliwice. O 20:30 w Szczecinie Pogoń podejmie Jagiellonię Białystok, która jako jedyny tegoroczny półfinalista grała już w finale na PGE Narodowym.

REKLAMA

Wisła Kraków to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii Pucharu Polski. W dorobku 10 finałów i 4 triumfy w rozgrywkach. Od ostatniego mija jednak już 21 lat. "Biała Gwiazda" w 2022 roku spadła z Ekstraklasy, a w poprzednim sezonie nie zdołała wrócić do ligowej elity. Teraz zanosi się na kolejny trudny sezon i być może ponowną koniecznością walki w play-offach. Dobra postawa w pucharze otwiera jednak szansę na sukces, bo takim będzie awans do finału. Trzeba przyznać, że droga Wisły do półfinału nie była piekielnie trudna. Na niej inni pierwszoligowcy: Lechia Gdańsk, Polonia Warszawa i Stal Rzeszów oraz ekstraklasowy Widzew Łódź. Wszystko to nie zmienia faktu, że do finału pozostał tylko jeden krok. Piast Gliwice na ligowych boiskach może nie imponuje, ale w ćwierćfinale wyeliminował z Pucharu Raków Częstochowa.

To jest już półfinał, więc nie może być łatwo. Piast ma dużo jakości w ofensywie i defensywie. Wyprowadzają szybko ataki i zazwyczaj mają kilku zawodników w polu karnym. Bardzo dobrze korzystają z faz przejściowych. Są bardzo agresywni, kiedy bronią i groźni przy stałych fragmentach. My jednak zrobiliśmy wielką rzecz wygrywając z Widzewem, więc dlaczego nie moglibyśmy powtórzyć tego z Piastem? Zagramy dla naszych marzeń, aby być w finale - mówił na przedmeczowej konferencji trener Wisły Hiszpan Albert Rude.

Obie drużyny spotkały się ostatnio w sezonie 2021/2022 w Ekstraklasie. W Krakowie padł remis 2:2. W Gliwicach Piast wygrał 1:0. Po raz pierwszy w historii Wisła i Piast spotkają się w Pucharze Polski.

W Szczecinie Pogoń podejmie Jagiellonię

To będzie powtórka finału z 2010 roku z Bydgoszczy. Jagiellonia wygrała wtedy 1:0 po bramce Litwina Andriusa Skreli. W tamtym spotkaniu zagrał... Kamil Grosicki. Wtedy młody pomocnik Jagiellonii. Dziś kapitan Pogoni. Dla drużyny ze Szczecina to był trzeci przegrany finał rozgrywek. Poprzednie dwie porażki to jeszcze lata 80. Dla białostoczan tamten finał sprzed 14 lat to był jedyny triumf w Pucharze Polski. Jednak nie tak dawno, bo pięć lat temu "Jaga" dotarła do tego najważniejszego spotkania, by przegrać na PGE Narodowym z Lechią Gdańsk 0:2.

A kogo dziś wskazać jako faworyta? To niełatwe pytanie. Z jednej strony rozpędzona Jagiellonia idzie póki co po mistrza. Drużyna trenera Adriana Siemieńca strzela w Ekstraklasie zdecydowanie najwięcej bramek. Jednak Pogoń u siebie potrafi grać skutecznie i potrafi wygrywać, choć zespołowi zdarzają się także przykre domowe porażki: w marcu z Zagłębiem Lubin a w listopadzie ubiegłego roku ze Stalą Mielec. Białostoczanie wsiedli wczoraj do autokaru pokrzepieni sobotnim zwycięstwem nad ŁKS-em 6:0. Ten wynik nie zdeprymował jednak szkoleniowca Pogoni Jensa Gustaffsona.

Wynik mnie nie przestraszył. To jest futbol. Z dużą ekscytacją oczekuję naszego meczu z Jagiellonią. To bardzo dobra drużyna i ich liderowanie w tabeli jest tego dowodem. Są zespołem zbilansowanym. Grają piłkę ofensywną i mają dużo jakości. Będziemy musieli zagrać dobrze w defensywie - podkreślał szwedzki trener "Portowców".

W Jagiellonii mają świadomość, że wyjazd do Szczecina to nie będzie łatwa sprawa. Tym bardziej, że w ostatnich latach Jaga tam przegrywała. Trener Adrian Siemieniec do statystyk nie przywiązuje wagi, ale do jakości rywala już tak.

Spotykamy się z przeciwnikiem jakościowym, który jest wspierany bardzo mocno przez swoich kibiców. Więc z punktu widzenia mentalnego i takich wymagań piłkarskich będzie to naprawdę trudne spotkanie. Ale mówimy teraz o tym, że stawką jest finał Pucharu Polski i ewentualnie szansa na to, żeby zdobyć trofeum, więc nie ma co oczekiwać łatwych spotkań i jeżeli chcemy sięgnąć po puchar, to musimy takim wyzwaniom sprostać - mówił Siemieniec w rozmowie z klubowymi mediami Jagiellonii przed wyruszeniem w podróż do Szczecina.

Półfinały Pucharu Polski:

Wisła Kraków - Piast Gliwice 17:30

Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 20:30