Piłkarze rozegrali od początku sezonu 160 meczów. Padły w nich 453 gole. Ekstraklasa wróci w lutym, a pozycji lidera będzie bronić Lechia Gdańsk, która spośród 20 meczów przegrała zaledwie dwa i zgromadziła 42 punkty. O trzy mniej ma na swoim koncie Legia Warszawa. Tabelę zamykają Zagłębie Sosnowiec i Górnik Zabrze. W rywalizacji najlepszych strzelców prowadzą na razie Igor Angulo i Flavio Paixao.

REKLAMA

Sytuacja w tabeli

Największym wygranym rundy jesiennej sezonu bez wątpienia jest Lechia Gdańsk. Zespół pod wodzą trenera Piotra Stokowca zaczął grać w końcu efektywnie i efektownie. Bilans zespołu po 20 meczach to 12 zwycięstw, 6 remisów i tylko 2 porażki. To pozwoliło Lechii zebrać 42 punkty. O 3 mniej ma Legia Warszawa, która wróciła na właściwe tory po kiepskim początku sezonu i zmianie trenera. Lekką zadyszkę złapała Jagiellonia Białystok (33 punkty). W tabeli dogonił ją Lech Poznań (33), który także potrzebował zmian w sztabie trenerskim. W Poznaniu postawiono na Adama Nawałkę i to było jedno z najciekawszych ligowych wydarzeń ostatnich tygodni. Solidny sezon rozgrywają Pogoń Szczecin Piast Gliwice i Korona Kielce- po 31 punktów oraz Wisła Kraków (29). To na razie drużyna zajmująca ostatnie miejsce premiowane grą w strefie mistrzowskiej.

To tyle, jeli chodzi o #Ekstraklasa w 2018 roku!Na szczycie tabeli @LechiaGdanskSA, zaraz za ni @LegiaWarszawa Kolejna okazja do przetasowa: 8 lutego pic.twitter.com/BXEwPeFzG2

_Ekstraklasa_22 grudnia 2018

Pod kreską jest Cracovia (27), która po słabym początku sezonu zaczęła wygrywać z dużą regularnością, czy Arka Gdynia (25). Na ligowym dnie Zagłębie Sosnowiec, które jesienią ugrało zaledwie 12 punktów i to jak na razie pierwszy kandydat do spadku. W nieciekawej sytuacji są też drużyny: Górnika Zabrze (17), Śląska Wrocław (18) i Wisły Płock (20). Problemy nie omijają Zagłębia Lubin, które ma na koncie 24 punkty i nie może przespać początku rundy wiosennej.

Walka o tytuł króla strzelców

W tej rywalizacji prowadzą na razie doświadczeni piłkarze. Po 12 bramek mają Igor Angulo z Górnika Zabrze i Flavio Paixao z Lechii Gdańsk. Hiszpan i Portugalczyk spotkali się wczoraj na boisku w Gdańsku. Lechia wygrała 4:0, a Paixao dopisał na swoje konto jedno trafienie. 11 goli strzelił dotychczas Zdenek Ondrasek i już wyniku nie poprawi, bo przeniósł się do amerykańskiego FC Dallas. 11 bramek na koncie ma także Marcin Robak ze Śląska Wrocław. Drugim najskuteczniejszym Polakiem jest Michał Janota z Arki Gdynia - 9 goli. W czołówce trudno znaleźć młodych piłkarzy. Po 8 goli mają 21-letni napastnik Jagiellonii Białystok Karol Świderski i o dwa lata starczy Vamara Sanogo za Zagłębia Sosnowiec. W klasyfikacji kanadyjskiej prowadzi z kolei Christian Gytkjaer z Lecha Poznań. Jego bilans to 9 bramek i 4asysty. Łącznie piłkarze strzelili na razie 453 bramki, co daje średnio 2,85 gola na mecz. Doczekaliśmy się także dwóch hat-tricków, a zdobyli je Robak i Artur Sobiech.

W dziesitym meczu przeciwko @GornikZabrzeSSA Flavio Paixao strzela ju szstego gola! #LGDGR 4:0 pic.twitter.com/rXaAhSYMrK

_Ekstraklasa_22 grudnia 2018

Zmiany trenerów

Spośród 16 trenerów, którzy zaczynali sezon, do końca roku na stanowiskach wytrwało 11. Bardzo szybko, bo jeszcze w sierpniu z Legią pożegnał się Dean Klafurić. Tymczasowo zastąpił go Aleksandar Vuković, a dowodzenie w szatni przejął ostatecznie Portugalczyk Ricardo Sa Pinto. W październiku w Wiśle Płock Adama Dźwigałę zastąpił Hiszpan Kibu Vicuna, a już dzień później Dariusz Dudek zrezygnował z prowadzenia Zagłębia Sosnowiec. Litwin Valdas Ivanauskas na razie nie poprawił sytuacji drużyny. Pod koniec października Zagłębie Lubin rozwiązało kontrakt z Mariuszem Lewandowskim. Do końca roku miał go zastąpić Holender Ben van Dael, ale w klubie uznano, że spisuje się na tyle dobrze, że pozostanie na stanowisku. Wreszcie w listopadzie pracę w Lechu Poznań stracił Ivan Djurdjević, a na ławce "Kolejorza" pojawił się Adam Nawałka.

Pozytywnie zaskoczyli

Na pewno jednym z zaskoczeń jest Konrad Wrzesiński. Piłkarz Zagłębia Sosnowiec zaskoczył statystykami, choć jego klub zamyka tabelę. Wrzesiński w tym sezonie strzelił jak na razie 3 bramki i dołożył do tego 6 asyst. Błysnął młody obrońca Pogoni Szczecin Sebastian Walukiewicz. Dobra gra w lidze i młodzieżowej reprezentacji zaowocowała testami we włoskim Cagliari i szansą na przenosiny do Serie A. Krok do przodu zrobił też skrzydłowy Lechii Lukas Haraslin. Słowak do 3 bramek dołożył 5 asyst. W Warszawie odnalazł się Węgier Dominik Nagy. Jego bilans to 4 bramki i 6 asyst. Mimo poważnych problemów organizacyjnych dużo pochwał płynęło pod adresem Wisły Kraków i jej trenera Macieja Stolarczyka. "Biała Gwiazda" grała ciekawie i widowiskowo.

Rozczarowanie jesieni

W tym gronie bez wątpienia musi znaleźć się Sławomir Peszko. Piłkarz, który latem pojechał z drużyną na Mistrzostwa Świata w krótkim czasie stracił zaufanie trenera Lechii Gdańsk Piotra Stokowca. Czerwona kartka za brutalny faul w meczu z Jagiellonią, niesubordynacja na treningu. Wreszcie zesłanie do rezerw. W tym sezonie skrzydłowy w Ekstraklasie zagrał...raz. Głupotą popisał się także Alexandre Cristovao. Napastnik Zagłębia Sosnowiec także okazał się boiskowym brutalem. Czerwona kartka w meczu z Pogonią Szczecin była początkiem problemów. Władze klubu zesłały go do rezerw i wystawiły na listę transferową.

Żółte i czerwone kartki

Najczęściej karanym piłkarzem jest jak na razie w tym sezonie Michał Nalepa. Zawodnik Lechii Gdańsk obejrzał 10 żółtych kartek, a zagrał w 17 spotkaniach. Sasa Balić i Jakub Tosik obejrzeli po 9 żółtych kartek. W tym raz po dwukrotnym ukaraniu wylecieli z boiska. Sędziowie pokazali w tym sezonie jak na razie 15 czerwonych kartek - bezpośrednio i 13 razy wykluczyli piłkarzy z meczu po ukaraniu ich dwukrotnie żółtą kartką. Łącznie w 20 ligowych kolejkach sędziowie żółte kartki wyciągali z kieszeni 685 razy.

Ekstraklasa wraca w lutym

Piłkarze wybierają się teraz na krótkie urlopy, ale już na początku stycznia wznowią treningi. Ekstraklasa wznowi rozgrywki 8 lutego. W połowie kwietnia po rozegraniu 30. kolejki dowiemy się kto trafi do grupy mistrzowskiej a kto do spadkowej. Już drugi sezon z rzędu w tabeli fazy finałowej drużyny zachowają komplet punktów, a nie jak to było w poprzednich latach zaledwie połowę. To oznacza, że wpadki w drugiej części sezonu mogą okazać się bardzo dotkliwe. Szczególnie, że różnica na pozycjach 6-9 są bardzo niewielkie. Możliwe, że losy kilku drużyn będą się ważyć do ostatniego spotkania fazy zasadniczej.

(ag)