​Nad bezpieczeństwem rozpoczynającego się w niedzielę wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open czuwać będzie 1200 funkcjonariuszy ochrony - nieco więcej niż w ubiegłym roku. To reakcja organizatorów na poniedziałkowy zamach terrorystyczny w Manchesterze.

REKLAMA

Akredytowaliśmy 1200 funkcjonariuszy, czyli trochę więcej niż w 2016 roku - powiedział szef ochrony Jacques Le Mene, nie podając szczegółów.

Organizator, czyli Francuska Federacja Tenisowa (FFT), nie zdecydował się na podniesienie stopnia zagrożenia terrorystycznego z poziomu drugiego.

Pozostajemy na tym samym poziomie. Paryska policja nie przekazała nam żadnych konkretnych instrukcji . Bezpieczeństwo zawsze stawiamy na pierwszym miejscu. Jesteśmy przeszkoleni, odbyliśmy wiele symulacji i ćwiczeń. Po doświadczeniach z ostatnich lat jesteśmy lepiej przygotowani i skuteczniejsi - zapewnił rzecznik FFT Stephan Post.

Oszacowano, że między 28 maja a 11 czerwca na kortach im. Rolanda Garrosa pojawi się łącznie ok. 450 tysięcy kibiców.