Zmarły w środę Diego Armando Maradona był być może jedynym piłkarzem, który doczekał się swojego "Kościoła". Wyznawcy zbierali się każdego 30 października w klubie w Rosario, aby świętować Nowy Rok - kolejny po narodzinach boskiego Diego.

REKLAMA

Argentyńskie media opisywały obrządki "Kościoła", do których należały: czytanie fragmentów biblii zatytułowanej "Jestem Diego Ludu", książki podobno napisanej przez Maradonę, chrzest "Ręką Boga" (nawiązanie do bramki strzelonej ręką przez Maradonę w meczu przeciwko Anglii w mistrzostwach świata w 1986 roku), czyszczenie piłki ("Ponieważ to się nie brudzi" - powiedział kiedyś Maradona) i słuchanie tanga skomponowanego na cześć swojego idola.

Sam Maradona był poruszony, gdy dowiedział się o powstaniu "Kościoła". Wydaje mi się to dziwne, że 400 osób zbiera się w moim imieniu, mimo iż nie jestem obecny. Mam z tego powodu gęsią skórkę, to bardzo wzruszające - mówił w jednym z wywiadów w 2002 roku.

"Kościół Maradony" został założony rok wcześniej. Miał swoje dziesięć przykazań, takich jak: "Będziesz nad wszystko kochał piłkę nożną", "Będziesz wyznawał bezwarunkową miłość do Diego i pięknej gry", "Będziesz propagował słowo Diego w każdym miejscu świata", "Będziesz odwiedzał kościoły, w których nauczał Diego", "Przyjmiesz drugie imię Diego", "Nazwiesz swojego syna Diego".

"Kościół" miał także swoich apostołów (m.in. byłego trenera reprezentacji Argentyny Carlosa Bilardo) i heretyków (pierwszym i najważniejszym był nieżyjący już były szef FIFA Brazylijczyk Joao Havelange).

Współtwórca "Kościoła" dziennikarz Hernan Amez lapidarnie określił główny dogmat kultu: "Ten kto twierdzi, że 30 października nie urodził się bóg futbolu, jest bezczelnym kłamcą".

Diego Maradona zmarł w wieku 60 lat w swoim domu w Tigre na przedmieściach Buenos Aires. Bezpośrednią przyczyną śmierci był zawał serca.