Dobra, zespołowa gra będzie kluczem do awansu na mistrzostwa Europy - uważają brytyjskie media przed finałem baraży Walia-Polska. Zwracają jednak uwagę na to, że Biało-Czerwoni mają w składzie więcej gwiazd, które - w przypadku wyrównanego meczu - mogą przesądzić o zwycięstwie.

REKLAMA

Stacja BBC Sport zauważa, że oba zespoły mają za sobą podobne eliminacje. Zarówno Walii, jak i Polsce przydarzyły się bolesne wpadki: Biało-Czerwoni sensacyjnie przegrali i zremisowali z Mołdawią. Dla Walii "Mołdawią" okazała się Armenia, z którą także reprezentacja prowadzona przez Roberta Page’a zdobyła tylko jeden punkt na sześć możliwych. Podobnie jak Polska - dzięki dobrym występom w Lidze Narodów UEFA - Walia ma jednak drugą szansę na awans w postaci baraży.

BBC Sport docenia siłę polskiej reprezentacji: Na papierze Polska ma mocniejszy skład. Napastnik Barcelony Roberta Lewandowski, uważany za jednego z najlepszych na świecie ostatniej dekady lub dłużej. Mają też kilku innych zawodników na poziomie Ligi Mistrzów - wśród nich obrońcę Arsenalu Jakuba Kiwiora i pomocnika Napoli Piotra Zielińskiego. Ale Walia ma nadzieję na "coś ekstra" dzięki temu, że gra na swoim ukochanym stadionie w Cardiff City, gdzie przegrała tylko jeden z ostatnich 15 meczów kwalifikacyjnych do Euro.

"The Guardian" także docenia klasę Roberta Lewandowskiego i porównuje jego rolę w drużynie narodowej do Garetha Bale’a, który jeszcze do niedawna był kapitanem walijskiego zespołu.

Wydaje się, że bez grającego w Barcelonie Lewandowskiego Polska byłaby zupełnie inną drużyną. 35-letni kapitan swojej reprezentacji udowadnia, że mimo wieku wciąż może być jednym z najgroźniejszych napastników na świecie. Walia musiała się natomiast przyzwyczaić do życia bez Garetha Bale’a. Rekordzista w liczbie występów w walijskiej kadrze i czołowy strzelec zakończył reprezentacyjną karierę przed eliminacjami do EURO 2024.

"The Guardian" zwraca też uwagę na transformację, jaka dokonała się w ostatnich latach w reprezentacji Walii. Brytyjskie media spodziewają się, że przeciwko Polsce wystąpi tylko dwóch zawodników, którzy byli w reprezentacji na EURO 2016, kiedy wraz z kadrą dotarli do półfinału. Pojawiło się za to wielu młodych, obiecujących piłkarzy.

Page będzie w dużym stopniu polegał na młodzieńczej energii, między innymi Ethana Ampadu, Jordana Jamesa, Brennana Johnsona, Daniela Jamesa i Neco Williamsa.

Dziennik cytuje też selekcjonera Walijczyków:

Młodsze nogi nie gwarantują pozytywnych rezultatów, ale dają najlepsze możliwości. Potrzebowaliśmy atletów w środku pola i to jedna z najważniejszych rzeczy, które wynieśliśmy z ostatnich mistrzostw świata.

Wielu polskich kibiców zna też Aarona Ramseya - do niedawna kluczowego piłkarza reprezentacji Walii. Obecnie - rezerwowego, który wrócił do gry po kontuzji łydki.

"The Sun" podkreśla, że Robert Page "byłby zachwycony, gdyby w meczu z Polską udało mu się uniknąć kolejnych kontuzji".

Tabloid przypomina też wstrząsające zdarzenie z grudnia, kiedy reprezentant Walii i kapitan grającego w Premier League Luton Town Tom Lockyer zasłabł podczas meczu przeciwko Bournemouth. Doszło do zatrzymania akcji serca, ale dzięki szybko przeprowadzonej akcji reanimacyjnej przeżył. Niemniej - jego dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania.

Polska i Walia mierzyły się do tej pory ze sobą dziesięciokrotnie. Bilans spotkań jest korzystny dla Biało-Czerwonych, którzy wygrali z Walią 7 meczów, 2 zremisowali i 1 przegrali.

Początek meczu w Cardiff o godz. 20.45.