Europoseł Grzegorz Braun we wtorek pojawił się w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Lider Konfederacji Korony Polskiej nie usłyszał jednak zarzutów.

REKLAMA

  • Grzegorz Braun, europoseł i lider Konfederacji Korony Polskiej, stawił się we wtorek w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu.
  • Braun był przesłuchiwany w sprawie pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy w 2025 roku.
  • Parlament Europejski uchylił immunitet Braunowi 13 listopada 2025 roku na wniosek prokuratora generalnego Adama Bodnara.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

We wtorek lider Konfederacji Korony Polskiej stawił się na przesłuchanie. Miał usłyszeć zarzuty m.in. bezprawnego pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy, a także zniszczenia plakatów w Opolu i namawiania w internecie do popełniania przestępstwa.

Grzegorz Braun złożył wniosek

Braun szybko opuścił budynek prokuratury i poinformował dziennikarzy, że nie postawiono mu zarzutów.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek w rozmowie z dziennikarzami powiedziała, że przed rozpoczęciem przesłuchania Braun złożył wniosek o wyłączenie referenta tego śledztwa. Referentem jest prok. Stocka-Mycek. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego do czasu rozpoznania tego wniosku przez przełożonych prokurator nie może wykonywać czynności z daną osobą - powiedziała prokurator.

Dodała, że w związku z tym Braunowi nie przedstawiono zarzutów. Po rozpoznaniu wniosku, który złożył, zostanie wyznaczony nowy termin przesłuchania - dodała prokurator.

Prokurator poinformowała, że Braun miał usłyszeć zarzuty dotyczące sześciu czynów, z czego cztery dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku.

Dwa pozostałe to sprawy dołączone do tego śledztwa. Jedna dotyczy zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu, a druga przejęta z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Stare Miasto dotyczy namawiania w programie opublikowanym w internecie do popełniania przestępstw, to zdarzenie miało miejsce 14 grudnia 2023 r. - powiedziała prokurator.

Braun o "seryjnym mordercy"

Braun w rozmowie z dziennikarzami nazwał lekarkę Gizelę Jagielską "seryjnym mordercą". Seryjni mordercy mogą swobodnie uprawiać swój proceder pod patronatem i przy wsparciu policji i prokuratury, przyjemnej tutaj we Wrocławiu i okolicach, a pani prokurator Stocka-Mycek nęka i prześladuje, ściągając tutaj szereg ludzi, którzy mają co robić w swoim życiu pełnym zaangażowania dla ojczyzny - mówił Braun.

Lider Konfederacji Korony Polskiej poinformował, że przed przesłuchaniem złożył we wrocławskiej prokuraturze "zawiadomienie o uzasadnionym popełnieniu przestępstwa przez prok. Karolinę Stocką-Mycek". Pani prokurator jest w swoich działaniach i zaniechaniach wspólnikiem seryjnego mordercy, pozostaje do ustalenia czy działała wspólnie czy też wspólnie i w porozumieniu z panią Gizelą Jagielską, to powinna ustalić prokuratura, tym powinna się zajmować - mówił Braun.

Prok. Stocka-Mycek powiedziała, że nie zna jeszcze treści zawiadomienia złożonego przez Brauna. Ta kwestia również będzie rozstrzygana przez Prokuratora Okręgowego - powiedziała prokurator.

To kolejny termin przesłuchania Brauna wyznaczony przez wrocławskich śledczych. Europoseł został wcześniej wezwany do prokuratury na 13 stycznia, ale przedstawił wówczas zwolnienie lekarskie.

We wtorek przed wejściem do budynku, w którym mieści się siedziba Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, zebrała się grupa sympatyków lidera Konfederacji Korony Polskiej.

Uchylony immunitet Grzegorza Brauna

Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstw, w tym naruszenia nietykalności cielesnej lekarki w szpitalu w Oleśnicy.

Wniosek o uchylenie immunitetu skierował do izby w czerwcu 2025 r. ówczesny prokurator generalny i minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Podstawą wniosku były m.in. zarzuty pozbawienia wolności, naruszenia nietykalności cielesnej, znieważenia i pomówienia lekarki Gizeli Jagielskiej w kwietniu 2025 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy.

Grzegorz Braun wtargnął do szpitala

Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 r. wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła "indukcję asystolii płodu" (wbicie igły do serca z podaniem chlorku potasu). Jak mówił, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.

W śledztwie prowadzonym przez wrocławską prokuraturę do tej pory postawiono zarzuty m.in. działaczce Konfederacji Korony Polskiej Marcie Cz. Odpowie ona za pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej poprzez uniemożliwienie jej opuszczenia gabinetu lekarskiego w szpitalu w Oleśnicy podczas "obywatelskiego zatrzymania" dokonywanego przez Brauna. Śledczy zarzucają jej również, że naruszyła nietykalność cielesną lekarki poprzez jej przytrzymywanie rękami podczas i w związku z pełnieniem przez nią obowiązków służbowych lekarza.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Stocka-Mycek 10 grudnia ub. roku poinformowała, że Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy umorzyła śledztwo w sprawie przeprowadzenia w oleśnickim szpitalu aborcji z naruszeniem prawa przez lekarkę Gizelę Jagielską. Postępowanie zostało wszczęte na początku 2025 r. Podjęto je po doniesieniach medialnych, w których podnoszono, że w szpitalu w Oleśnicy doszło do sprzecznego z prawem przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Według prokuratury przerwanie ciąży przez lekarkę 29 października 2024 r. w Powiatowym Zespole Szpitali w Oleśnicy oraz inne jej działania związane z tą procedurą nie miały "znamion czynu zabronionego".