Specyficzne ogłoszenie o pracę zamieściła w mediach społecznościowych burmistrz podwarszawskiej Kobyłki. Pisze w nim, że szuka pracownika do działu infrastruktury. "Jeśli nie boisz się wyzwań, telefonów z informacjami, że jesteś złodziejem, idiotą i ku…ą i masz tzw. 'jaja' - to wymarzona praca dla ciebie" - czytamy w ogłoszeniu.

REKLAMA

Niecodziennym poczuciem humoru wykazała się burmistrz podwarszawskiej Kobyłki - Edyta Zbieć.

W swoich mediach społecznościowych zamieściła informację, że poszukuje pracownika do działu infrastruktury. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie język i wymagania, jakie stawia swoim przyszłym podwładnym pani burmistrz.

"(...) Jeśli nie boisz się wyzwań, telefonów z informacjami że jesteś złodziejem, idiotą i ku…ą i masz tzw. 'jaja' - to wymarzona praca dla ciebie. Jeśli masz świadomość, że są ograniczone środki w budżecie na łatanie dziur czy równanie dróg i musisz to wytłumaczyć ludziom w sposób przystępny i kulturalny - to wymarzona praca dla ciebie (...)" - to tylko fragment z ogłoszenia zamieszczonego na facebooku przez burmistrz podwarszawskiej Kobyłki.

Czy znajdzie się odważny bądź odważna, by podjąć się takiej pracy i sprostać wymaganiom? Płeć - jak pisze pani burmistrz- nie ma znaczenia :)