Sąd Rejonowy w Mławie zdecydował we wtorek o trzech miesiącach aresztu dla 25-latki - matki noworodka znalezionego przez policjantów w szafce. Kobieta jest podejrzana o usiłowanie dzieciobójstwa. Jak przyznał prokurator, dziecko miało obrażenia główki. Konieczny był zabieg.
- 25-letnia matka noworodka z Mławy została aresztowana na trzy miesiące.
- Noworodek został znaleziony w szafce w domu, miał obrażenia głowy i był lekko wychłodzony.
- Dziecko przeszło zabieg w szpitalu i obecnie przebywa w placówce w Warszawie.
- Więcej aktualnych informacji z Polski znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Wobec matki dziecka sąd zastosował areszt tymczasowy na trzy miesiące - przekazał we wtorek prokurator rejonowy w Mławie Kamil Rytelewski.
25-letnia matka noworodka to jedna z trzech osób, którym w związku z prowadzonym tam śledztwem zostały przedstawione zarzuty, w tym druga, która w tej sprawie została aresztowana.
Szef Prokuratury Rejonowej w Mławie ujawnił dzisiaj, że po znalezieniu noworodka w szafce w jednym z pomieszczeń domu okazało się, że ma on obrażenia główki.
Była to ranka na główce. W jakich okolicznościach obrażenia te powstały, w tej sprawie na razie nie mogę się wypowiedzieć - zastrzegł prok. Rytelewski. Do oceny charakteru obrażeń i mechanizmu ich powstania niezbędna będzie opinia medyczna biegłego.
Stan dziecka jest obecnie stabilny. Nic nie zagraża jego życiu - powiedział szef mławskiej prokuratury.
W związku z obrażeniami głowy potrzebny był zabieg, który został przeprowadzony u noworodka, gdy razem z matką trafił on do szpitala.
Noworodek przebywa w jednym ze szpitali w Warszawie. Znany jest jego ojciec. Nie jest wykluczone, że będzie mógł on przejąć nad nim opiekę. Trwają ustalenia z tym związane.
Policja w Mławie 29 stycznia otrzymała zgłoszenie o konieczności udzielenia pilnej pomocy medycznej kobiecie, jak się potem okazało będącej po porodzie 25-latce, która przebywała w domu w jednej z miejscowości na terenie powiatu. Podczas interwencji funkcjonariusze usłyszeli kwilenie dziecka, a następnie, przeszukując kolejne pomieszczenia domu, w szafce znaleźli noworodka - dziewczynkę.
Noworodek był lekko wychłodzony. Dziecko wraz z matką trafiło do szpitala.
W toczącym się śledztwie zarzut pomocnictwa w usiłowaniu zabójstwa usłyszały matka oraz babka 25-latki. Matka trafiła na trzy miesiące do aresztu, a babka, ze względu na jej wiek, dostała policyjny dozór. Obie kobiety złożyły wyjaśnienia, negując swoje sprawstwo.
Początkowo w związku ze sprawą zatrzymano również ojca 25-latki, ale po przesłuchaniu został on zwolniony. Według ustaleń postępowania mężczyzna nie był "naocznym świadkiem wydarzeń", które rozgrywały się w domu, "zajmując się w tym czasie inwentarzem w gospodarstwie".