Warszawski Zarząd Zieleni twierdzi, że krzyże na Kopcu Powstania Warszawskiego przewróciły się w wyniku działania siły natury, a nie - jak twierdzi Instytut Pamięci Narodowej - nieznanych sprawców. "W naszej ocenie nie doszło do zdewastowania" - przekazała rzeczniczka ZZ Karolina Kwiecień-Łukaszewska.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według IPN nieznani sprawcy mieli w sobotę usunąć ok. dziesięciu krzyży upamiętniających bohaterów podziemia niepodległościowego i porzucić je w zaroślach; zniszczone zostały również tabliczki informacyjne. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie Instytut Pamięci Narodowej domagał się ukarania sprawców tego "aktu wandalizmu".
W przeddzie Narodowego Dnia Pamici onierzy Wykltych doszo do haniebnego aktu wandalizmu na stoecznym Kopcu Powstania Warszawskiego w Warszawie. Niestety w ostatnim czasie jestemy wiadkami rnych atakw na polsk pami i symbole narodowe. Na pocztku lutego tego... pic.twitter.com/OXc1zA7cDA
ipngovplMarch 3, 2026
Tymczasem Zarząd Zieleni opiekujący się terenem Kopca Powstania Warszawskiego (znajduje się na stołecznym Czerniakowie) twierdzi, że nikt krzyży nie zniszczył, a zadziałały siły natury.
W naszej ocenie nie doszło do zdewastowania krzyży. Najprawdopodobniej przewróciły się wraz z topniejącym śniegiem. Zadziałała więc na nie siła natury. Dewastacji uległo natomiast zbocze kopca, na którym latem zamontowano nowe krzyże bez zgody i wiedzy naszej jednostki - zarządcy tego terenu - przekazała rzeczniczka ZZ Karolina Kwiecień-Łukaszewska.
Podkreśliła, że skarpy zostały specjalnie umocnione oraz obsadzone roślinnością, która pełni funkcję stabilizującą grunt i zapobiega erozji. W wielu miejscach zastosowano również geokratkę, która wzmacnia podłoże i chroni je przed osuwaniem się.
Poruszanie się poza wyznaczonymi ciągami komunikacyjnymi oraz samowolny montaż jakichkolwiek elementów w gruncie prowadzi do niszczenia nasadzeń, uszkadzania zabezpieczeń technicznych oraz degradacji skarp. W efekcie może to powodować osłabienie konstrukcji nasypów, powstawanie niebezpiecznych osuwisk oraz pociąga za sobą konieczność kosztownych napraw - dodała rzeczniczka.
IPN przypomniał, że drewniane krzyże pojawiły się na Kopcu Powstania Warszawskiego w 2004 r. "Zostały jednak usunięte przez władze Warszawy w trakcie modernizacji rozpoczętej w 2021 r. Społecznicy odnaleźli je w magazynie zarządu zieleni miejskiej. Pod koniec lipca ubiegłego roku dzięki staraniom mieszkańców, kombatantów i harcerzy krzyże wróciły na kopiec. Teraz ponownie stały się celem aktów barbarzyństwa" - przekazał.
Kwiecień-Łukaszewska odpowiedziała, że drewniane krzyże harcerzy z 2004 r. zostały w kwietniu 2025 r. ustawione tuż przed szczytem Kopca. Odbyło się to bez udziału mediów, z należytym szacunkiem. W wydarzeniu tym udział wzięła koordynatorka ds. zielonej Warszawy Magdalena Młochowska, przedstawiciele powstańców oraz harcerzy - wyjaśniła.
Przypomniała też, że ubiegłoroczne krzyże nie były częścią projektu zmodernizowanego parku - zostały zamontowane bez wiedzy Zarządu Zieleni na obszarze cennym przyrodniczo. Dodała, że wraz z powstańcami wypracowano rozwiązania, które zakładały upamiętnienie Powstania Warszawskiego i gruzów ze zniszczonej Warszawy, natomiast nie przewidywały ustawienia krzyży na Kopcu.
W opinii powstańców zaangażowanych w rewitalizację Kopca, krzyże upamiętniające poległych w Powstaniu Warszawskim powinny stać w miejscu pochówku lub kultu religijnego - zaznaczyła.
Podkreśliła, że historycznie Kopiec nie jest ani nekropolią, ani miejscem kultu religijnego, dlatego sami powstańcy nie proponowali ustawiania krzyży na Kopcu jako formy upamiętnienia. Zaznaczyła, że godnym miejscem upamiętnienia poległych w Powstaniu jest Cmentarz Powstańców Warszawy na Woli, gdzie w 177 mogiłach oraz w kurhanie znalazły się prochy ponad 104 tysięcy osób, w większości cywili. Dlatego to na tym cmentarzu wzniesiono sześciometrowy krzyż, do którego przylega ok. 4 tysięcy małych krzyży - dodała.
Kopiec Powstania Warszawskiego został usypany z gruzów zniszczonej Warszawy. Przez wiele dziesięcioleci był zaniedbany i zapomniany. Dopiero w 2004 r. nadano mu oficjalną nazwę, a na jego szczycie umieszczono kilkumetrowej wielkości symbol Polski Walczącej z datą 1944.