"Jeśli nie chce Pan, żeby ta zima nazywana była przez zziębniętych Polaków ironicznie „Ponurą zimą Sasina”, proszę wziąć się uczciwie do roboty" - tak burmistrz podwarszawskiego Wołomina pisze w liście do wicepremiera Jacka Sasina. Elżbieta Radwan dodaje: "Pomysł, żeby to samorządy dystrybuowały węgiel, jest iście szelmowski".

REKLAMA

Burmistrz Wołomina, miasta pod Warszawą, z którego pochodzi Jacek Sasin, wysłała list do wicepremiera, ministra aktywów państwowych. To jej odpowiedź na propozycję, by to samorządy zajęły się dystrybucją węgla importowanego przez rząd do Polski.

"Przyznaję, że w pierwszym odruchu pomyślałam, że to ponury żart, ale naprawdę nie jest mi do śmiechu" - pisze w pierwszych słowach Elżbieta Radwan.

Dalej przypomina, że "zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego to zadanie rządu, który przez wiele miesięcy zapewniał, że węgla na zimę nie zabraknie".

"Czy podległe Panu spółki państwowe odpowiedzialne za zakup, transport oraz dystrybucję węgla nie ostrzegały, że nie dadzą rady? (...) Czy teraz szuka Pan samorządowych kozłów ofiarnych, które można złożyć na ołtarzu kryzysu energetycznego?" - pyta Sasina.

I dodaje: "Wygląda na to, że nie panuje Pan nad sytuacją. Wpadł pan niestety we własne sidła. (..) Wojna wybuchła w lutym, a Pan w październiku zorientował się, że nie wykona zadania zabezpieczenia polskich rodzin przed zimą".

Pomysł, by to samorządy zajęły się dystrybucją węgla nazywa "szelmowskim" i wypomina wicepremierowi porażkę z wyborami kopertowymi. "Kolejna porażka. To staje się już Pana znakiem firmowym" - czytamy w liście.

Elżbieta Radwan pisze, "pomożemy racjonalnie, rozsądnie i zgodnie z prawem". Deklaruje użyczenie placu przy zakładzie energetyki, aby przyjąć węgiel, ale podkreśla, że to rząd ma spółki i możliwości logistyczne.

"Przywiozą węgiel, poradzimy sobie. Tylko proszę ten węgiel przywieźć" - mówi w rozmowie z RMF FM.

Swój list burmistrz Radwan kończy słowami: "Chociaż raz dotrzymajcie słowa. Nadchodzi zima. Oby przez Waszą nieudolność nie marzły polskie dzieci".

I jeszcze dodaje: "Jeśli nie chce Pan, żeby zima 2022/2023 nazywana była przez zziębniętych Polaków ironicznie "Ponurą zimą Sasina", proszę wziąć się uczciwie do roboty".

Pomysł Sasina: Samorządy mają zająć się dystrybucją węgla

W poniedziałek Jacek Sasin zaapelował do samorządów, aby angażowały się w dystrybucję wśród mieszkańców węgla, importowanego przez spółki PGE Paliwa i Węglokoks. Jego zdaniem, samorządy mają spółki komunalne, które mogą kupować węgiel bezpośrednio u importera i sprzedawać go z dużo mniejszym narzutem niż inni pośrednicy.

Sasin chce, żeby cena za tonę węgla nie przekraczała 2 tysięcy złotych.

Nie wiadomo jednak, jak miałoby to działać, bo szczegóły projektu mamy poznać dopiero w przyszłym tygodniu.

Rzecznik rządu Piotr Müller mówił w czwartek, że rząd będzie współfinansował dystrybucję. "Chcemy w nowej ustawie stworzyć mechanizmy zachęt finansowych, aby samorządy nie miały żadnych wątpliwości, że mogą prowadzić dystrybucję węgla i nie musiały za nią ponosić kosztów" - oświadczył.

Ze słów rzecznika rządu wynika, że rząd dopłaci gminom całą różnicę między ceną węgla w porcie a tą dla mieszkańców. Ma powstać mechanizm współfinansowania, dowozu i dystrybucji.