Przed gmachem Ministerstwa Zdrowia zgromadzili się we wtorek przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związku Powiatów Polskich (ZPP). "Szpitale nie mogły zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo ich płynność finansowa została zachwiana" - mówił prezes OZPSP Waldemar Malinowski.
- Przed Ministerstwem Zdrowia protest przedstawicieli Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) i Związku Powiatów Polskich (ZPP).
- Główny powód protestu to problemy z procesem płatności za świadczenia oraz brak zapewnienia środków na podwyżki płac minimalnych. Szczegóły w naszym artykule.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Prezes OZPSP zaznaczył, że protest dotyczy przede wszystkim sytuacji bieżącej, czyli procesu płatności za świadczenia. Nie mogliśmy zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo zachwiana została nasza płynność finansowa. Mieliśmy pieniądze na papierze - powiedział.
Malinowski podkreślił, że trzy lata negocjacji prowadzonych przez MZ w sprawie zmiany mechanizmu podwyżkowego płac minimalnych nie przyniosły efektu. Jak mówił, coroczne podwyżki wchodzą w życie w lipcu i szpitalom kończy się czas na przygotowanie do tego procesu.
Malinowski dodał, że politycy nie zabezpieczyli pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń. Nie możemy pozwolić na to, by środki na podwyżki były z pieniędzy na leczenie pacjentów - zaznaczył.
Zauważył, że OZPSP daje MZ czas do końca marca na rozwiązanie problemu finansowania podwyżek płac minimalnych.
Protestujący przynieśli plakaty z hasłami: "Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach", a także "Zdrowie - konstytucyjny obowiązek państwa, a nie problem powiatów".
Szpitale powiatowe zamykane są nie dlatego, że zamykają je samorządy powiatowe. Zamykamy je dlatego, że zabrakło środków z NFZ. Zamyka je minister, zamyka je rząd - mówił prezes Związku Powiatów Polskich (ZPP) Andrzej Płonka. Nie zgadzamy się z tym, że oddziały są zamykane na "chybił trafił" - dodał.
Prezes ZPP podkreślił, że samorządy i szpitale nie są przeciwko podwyżkom pensji minimalnych, które wchodzą w życie 1 lipca. Chcemy powiedzieć pielęgniarkom, że nie jesteśmy przeciwni ich podwyżkom, natomiast te podwyżki nie mogą obciążać (...) NFZ - zaznaczył.
Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych w lutym zapowiedział, że nie bierze udziału w protescie przed MZ, gdyż według OZPiP pracodawcy postulują do ministra zdrowia o zmniejszenie gwarantowanych pensji.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski odebrał postulaty od przedstawicieli szpitali powiatowych, którzy protestowali przed gmachem Ministerstwa Zdrowia. Maciejewski zadeklarował gotowość do rozmów z Ogólnopolskim Związkiem Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).
OZPSP w przedstawionych MZ postulatach domaga się zapłaty za świadczenia udzielone w 2025 r. i wprowadzenia od kwietnia miesięcznych płatności za świadczenia nielimitowane. OZPSP chce także zapewnienia pełnego finansowania podwyżek pensji minimalnych w ochronie zdrowia z budżetu państwa. Kolejny z postulatów dotyczy zaprzestania obniżania przychodów i rentowności szpitali powiatowych przez likwidację lub obniżenie współczynników korygujących.
Wiceminister zdrowia zadeklarował gotowość do rozmów z OZPSP. Bezpieczeństwo pacjentów jest dla nas wszystkich bardzo ważne i na pewno wspólny dialog, współpraca i dalsza praca nad zmianą systemu ochrony zdrowia, to jedyna droga, by rozwiązać współczesne problemy - powiedział Maciejewski.
Podkreślił, że w odpowiedzi na zmiany demograficzne konieczne są zmiany systemowe, które polegają na konsolidacji świadczeń, na kompleksowości i wysokiej jakości.