Jacek Karnowski - prezydent Sopotu - zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury. Chodzi o podsłuchiwanie go Pegasusem. Jak ujawniła "GW" był inwigilowany w latach 2018-2019 przed wyborami do parlamentu. Odpowiadał wtedy za kampanię wyborczą opozycji do Senatu.

REKLAMA

W rozmowie z reporterem RMF FM Jacek Karnowski podkreśla, że zawiadomienie do prokuratury zamierza złożyć w ciągu najbliższego miesiąca.

Pytany, czy domyślał się, że może być podsłuchiwany, Jacek Karnowski odpowiada: to nie była niespodzianka. Chociaż potwierdzenie tego, to jest szok. To nie pierwszy raz, kiedy zostałem poddany manipulacji przez CBA. (...) Próbuje się wygrać w nieczysty sposób wybory. W sposób fatalny, taki jak Watergate. Nie spodziewałem się, że kupi się przeciwko mafii Pegasusa i będzie się go wykorzystywać przeciwko politykom. Szczególnie przeciwko takim, w przypadku których nie było żadnej sprawy prowadzonej" - zaznacza w rozmowie z RMF FM.

Karnowski: Nie zostawię tego

Pytany, co dalej, prezydent Sopotu stwierdza: nie zostawię tego. "Razem z moimi prawnikami doprowadzimy do rozwiązania prawnego. Ale ważniejsze jest rozwiązanie polityczne. To nas jeszcze bardziej zmobilizuje, żeby zjednoczyć opozycję i wygrać te wybory i zaprowadzić tych ludzi przed Trybunał Stanu. Ludzi którzy za to odpowiadają, byli mocodawcami. (...) Nie można takich rzeczy odpuścić. Tą sprawę będziemy starali się doprowadzić do sądu karnego" - mówi w rozmowie z naszym reporterem Kubą Kaługą.

Na pytanie, kiedy planuje zawiadomienie do prokuratury, Jacek Karnowski zaznacza: myślę, że to kwestia miesiąca.

W przesłanym naszej redakcji oświadczeniu, czytamy m.in. To nie pierwszy raz, kiedy PiS ubeckimi metodami stara się zniszczyć mnie jako przeciwnika politycznego - akcja CBA Mariusza Kamińskiego, manipulowanie nagraniami, artykuły w PiSowskiej, orlenowskej prasie sponsorowanej przez spółki Skarbu Państwa. Teraz Pegasus! Jako samorządowcy z Ruch Samorządowego TAK! Dla Polski nie pozwolimy pisowskiej machinie dalej niszczyć demokracji, prowadzić Polski na wschód i sowietyzować naszego kraju. Miejsce polityków, którzy inspirowali i zlecani te działania jest w więzieniu. Demokratyczna opozycja po wygranych wyborach zrobi wszystko, aby ci ludzie stanęli przed Trybunałem Stanu. Nikt nie chce mieszkać w Polsce na podsłuchu. Nasze wspólnoty lokalne muszą czuć, że to jest ich państwo prawa, państwo, któremu mogą ufać. Pis musi odejść i odpowiedzieć za niszczenie Polski.

Rzecznik rządu o doniesieniach "GW": Nie mam wiedzy w tym zakresie

Nie mam wiedzy w tym zakresie - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller pytany o doniesienia "GW". "W Polsce obowiązują przepisy, które regulują kwestię tzw. działań operacyjnych, które mogą być przeprowadzane przez służby; nie było nielegalnych podsłuchów" - dodał.

Müller, który był gościem rozmowy w RMF FM pytał o dowody potwierdzające, że Karnowski był podsłuchiwany. "Ja chciałbym usłyszeć dowody ze strony pana Karnowskiego czy innych, że władza podsłuchiwała. Na razie widzę raport jakiejś organizacji spoza naszego kraju, która tak twierdzi. To ja mogę dzisiaj powiedzieć, że pana podsłuchuje Donald Tusk" - zaznaczył.

GW": Jacek Karnowski był inwigilowany Pegasusem

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski był inwigilowany szpiegowskim programem Pegasus - pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". Z informacji dziennika wynika, że samorządowiec był podsłuchiwany w latach 2018-19 - przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, gdy przygotowywał kampanię opozycji do Senatu.

To naruszenie prywatności i godności człowieka. Na pewno tego tak nie zostawię - powiedział "Gazecie Wyborczej" Jacek Karnowski.

Podczas poprzedniej kampanii wyborczej Karnowski z opozycją założyli tzw. pakt senacki. Prowadziliśmy wtedy negocjacje z PO, Lewicą i PSL-em w sprawie nazwisk. Jeździłem po całej Polsce, promując kandydatów - mówi gazecie Karnowski.

Według informacji "Gazety Wyborczej", w tamtym czasie CBA inwigilowało Karnowskiego programem szpiegowskim Pegasus.

Numer Karnowskiego znajduje się na liście, do której wgląd miała "Wyborcza" jako członek międzynarodowego konsorcjum Pegasus Project. Służby logowały się na jego telefonie co najmniej kilkanaście razy od listopada 2018 do marca 2019 r. Nie wiadomo, ile danych pobrały. Analiza ówczesnego telefonu Karnowskiego nie pomogła tego ustalić, bo wszystkie dane z urządzenia zostały wyczyszczone. Prezydent Sopotu dał swój telefon innej osobie.

Jak działa Pegasus?

Pegasus umożliwia zdalny dostęp do zainfekowanych telefonów komórkowych. Sprzedawane organom wywiadowczym i organom ścigania na całym świecie oprogramowanie szpiegujące wykorzystuje luki w zabezpieczeniach systemów operacyjnych Android i iPhone, by uzyskać dostęp do zawartości urządzenia - od wiadomości po zdjęcia. Program pozwala również na zdalną aktywację kamery i mikrofonu w telefonie bez wiedzy ofiary.

Pod koniec grudnia 2021 roku agencja Associated Press podała, powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab, że za pomocą oprogramowania Pegasus, opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group Technologies, inwigilowani byli adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek, a także senator KO Krzysztof Brejza w czasie, gdy w 2019 roku był szefem sztabu wyborczego KO oraz lider AGROUnii Michał Kołodziejczak.