Jak wygląda polonez, samochód produkowany przez FSO, wie chyba każdy. Ale jak prezentuje się ten pojazd jako limuzyna? Replikę poloneza-jamnika można przez najbliższe miesiące oglądać Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.

REKLAMA

Polonez zwany "jamnikiem" miał być następcą wydłużonego Fiata 125p. Takim fiatem jeździł po Warszawie Wojciech Młynarski. Samochody te woziły też dewizowych turystów. Prototyp poloneza-limuzyny stworzono w 1979 roku. Wydłużony polonez powstał z dwóch egzemplarzy tych aut. Ma jakieś 5,5 metra długości. Jest to wersja siedmioosobowa, standardowo wydłużona o jedne, środkowe drzwi, także o jakieś 65 centymetrów jest dłuższy od standardowego - opowiada Rafał Lipecki z Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.

Polonez-jamnik nie powtórzył sukcesu wydłużonego fiata. Powstały tylko dwa prototypy. O jednym z nich nie wiadomo nic, drugi jeździł jako taksówka, ale po wypadku pojazd zezłomowano.

Właśnie ten model odtworzyli pasjonaci ze Stowarzyszenia FSO Pomorze. Auto zbudowali w oparciu o to, co zachowało się z oryginalnej dokumentacji i przy pomocy dawnych pracowników zakładów FSO. Wykorzystali w sumie 5 polonezów, dwa posłużyły do stworzenia konstrukcji, trzy były dawcami części. Polonez-jamnik został premierowo zaprezentowany w 2018 roku.

Do muzeum w Szczecinie trafił na czas zimy, można go podziwiać na ekspozycji stałej, obok polonezów standardowych wymiarów.