Izba Administracji Skarbowej w Katowicach poinformowała o odwołaniu licytacji kosztowności znalezionych na gruzowisku w Wodzisławiu Śląskiem. Powodem jest interwencja miejscowego muzeum.
- Licytacja kosztowności znalezionych na gruzowisku w Wodzisławiu Śląskim została odwołana.
- Ostateczną decyzję o losie biżuterii o wartości 100 tys. zł podejmie Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
- Informacje z Twojego regionu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
. Trafić na nią miał pierścionek z 3-karatowym brylantem, a także złota zawieszka wysadzana brylantami i pięć mniejszych brylantów. Łączna wartość tych przedmiotów została oszacowana na 100 tysięcy złotych. Ci, którzy chcieli je pozyskać, muszą jednak poczekać - ze względu na wniosek Muzeum w Wodzisławiu Śląski.
Instytucja nie tylko domagała się wstrzymania licytacji, ale zwróciła się też o przekazanie biżuterii do zbiorów muzealnych.
To, co się stanie z kosztownościami, nie jest jednak na razie jasne. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków. To on oceni, czy biżuteria ma wartość historyczną, naukową lub artystyczną - jeśli tak, to zdecyduje też, która instytucja będzie mogła przejąć kosztowności. Jeśli okaże się, że wartość historyczna będzie znikoma, to przedmioty będą mogły trafić na licytację.
Historia znalezionej biżuterii sięga co najmniej kilkudziesięciu lat, jednak szczegóły dotyczące jej wcześniejszych losów pozostają nieznane. Wiadomo jedynie, że w ostatniej dekadzie biżuteria została odnaleziona przez osoby przeszukujące wysypisko gruzu w Wodzisławiu Śląskim. Przedmioty te zostały następnie przekazane policji.
Nie udało się ustalić właścicieli biżuterii, dlatego zgodnie z procedurami trafiła ona do depozytu sądowego. Jak poinformował rzecznik Izby Administracji Skarbowej w Katowicach, Michał Kasprzak, przez określony przepisami czas nikt nie zgłosił się po odbiór kosztowności. W związku z tym sąd podjął decyzję o przepadku biżuterii na rzecz Skarbu Państwa.