Arcybiskup Marek Jędraszewski wygłosił na Jasnej Górze kolejne mocne słowa. W sobotę zarzucił rządzącym, że wzorem Adolfa Hitlera chcą zmienić polską młodzież w "bezwolną masę do pracy". W niedzielnym kazaniu mówił o „wpisujących się w haniebną tradycję sowietów i hitlerowców" ludziach walczących z krzyżem. Chwalił też prezydenta Karola Nawrockiego.

REKLAMA

Jędraszewski o potrzebie obrony krzyża

Były metropolita krakowski odprawił w niedzielę na błoniach jasnogórskich mszę dla kilkudziesięciu tysięcy uczestników dwudniowego zlotu organizowanego przez Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.

Przeżywamy 1060. rocznicę chrztu Polski. Pamiętamy gorący apel Jana Pawła II spod Giewontu z 1997 r., by bronić krzyża w urzędach, szpitalach, więzieniach, na polskich drogach - mówił w niedzielnym kazaniu arcybiskup Marek Jędraszewski.

Są u nas ludzie, którzy poniewierają ten krzyż, wpisując się w haniebną tradycję i sowietów, i hitlerowców niemieckich. Jak ocenić inaczej niż jako potworną prowokację wobec nas słowa wpisane w media społecznościowe, kiedy w Wielki Piątek płonął papieski krzyż przed kościołem w Warszawie, a pewna pani napisała "piękny widok"? - grzmiał hierarcha. Nawiązał w ten sposób do głośnego wpisu radnej miejskiej ze Stargardu.

"Przerażające żniwo cywilizacji śmierci"

Jędraszewski mówił też o wadze ochrony życia. Jak można myśleć o tych środowiskach, które panią ginekolog z Oleśnicy chcą uczynić człowiekiem roku? I to w sytuacji zapaści demograficznej? Przerażające żniwo cywilizacji śmierci. A jak myśleć o pani Weronice Krawczyk, samodzielnie wychowującej troje dzieci, która w Internecie wskazywała na lekarza nakłaniającego ją do aborcji? Została skazana przez sąd i dopiero prezydent RP od tego wyroku ją ułaskawił - stwierdził hierarcha, nawiązując do ogłoszonej kilka dni temu decyzji Karola Nawrockiego. Na szczęście mamy takiego prezydenta, dla którego są ciągle aktualne ważne fundamentalne wartości boże i ludzkie - dodał abp Jędraszewski.

Przed poświęceniem motocykli były metropolita krakowski zwrócił się do uczestników zlotu. Wasze żelazne rumaki nasuwają wspomnienia historyczne odnoszące się najpierw do naszej husarii, ale także do tych niezłomnych konfederatów barskich, którzy w roku 1768 podjęli, także tu na Jasnej Górze, nierówną walkę o suwerenność Polski chylącej się wtedy ku upadkowi - stwierdził.

Na tegoroczny Zlot Gwiaździsty przyjechało do Częstochowy kilkadziesiąt tysięcy motocyklistów. Znaczna ich część dotarła w kawalkadzie, która w niedzielę rano wyruszyła z Przeprośnej Górki, tradycyjnego ostatniego miejsca postoju pątników przed dotarciem na Jasną Górę.

Nie wszystkie motocykle pomieściły się na jasnogórskich błoniach, zajęły także biegnącą do nich Aleję Sienkiewicza i część Alei Najświętszej Maryi Panny.