Policja zatrzymała jedną osobę w związku z brutalnym zabójstwem w Parku Śląskim w Chorzowie. Do jutra ma zapaść decyzja, czy i ewentualnie, jakie zarzuty zostaną jej postawione. Sprawca zbrodni nadal jest poszukiwany. Ofierze zadano wiele ciosów nożem.

REKLAMA

Jak ustalił nasz reporter Marcin Buczek zatrzymana osoba prawdopodobnie mogła pomagać sprawcy. Prokurator nie ujawnia na razie, na czym konkretnie pomoc miałaby polegać. Do jutra ma zapaść decyzja, czy i ewentualnie jakie zarzuty postawić tej osobie.

W miejscu zbrodni zostało sporo śladów biologicznych sprawcy - poinformowała prokuratura. W trybie pilnym sprawdzają je biegli i najpewniej jutro wyniki analizy mają być gotowe.

Ofiara to dziennikarz, ale raczej nie chodzi o zawodowe tło zbrodni. W chwili zabójstwa mężczyzna był w samochodzie ze swoją znajomą. I wszystko wskazuje na prywatno-obyczajowy wątek zabójstwa, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę.

W zaparkowanym samochodzie siedział mężczyzna z kobietą. Nagle pojawił się tam zamaskowany napastnik i zaatakował siedzącego w aucie mężczyznę. Doszło między nimi do szamotaniny. Napastnik miał nóź i nim zadał kilkanaście ciosów. Chwilę potem uciekł, a kobieta odjechała z rannym mężczyzną na pogotowie. Niestety, mimo reanimacji ranny zmarł.

Prokurator rejonowy w Chorzowie Cezary Golik poinformował, że zamordowany mężczyzna był dziennikarzem.

Prowadzący śledztwo w sprawie zabójstwa 30-letniego mężczyzny w Parku Śląskim w Chorzowie dysponują narzędziem zbrodni i portretem pamięciowym sprawcy - poinformował we wtorek PAP prokurator rejonowy w Chorzowie Cezary Golik. Na środę zaplanowano sekcję zwłok zabitego dziennikarza.