33-letni mężczyzna usłyszał zarzuty w związku z tragedią na jeziorze Salińskim na Pomorzu. Po pijanemu kierował łodzią, która się przewróciła. Zginęły dwie osoby - kobieta i mężczyzna w wieku 28 lat.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
33-latek odpowie za kierowanie łodzią w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to do 3 lat więzienia.
Mężczyzna nie został tymczasowo aresztowany. Objęto go dozorem policyjnym, ma też zakaz kontaktowania się ze świadkami.
33-latek złożył wyjaśnienia, ale prokuratura nie ujawnia ich treści.
W piątek późnym wieczorem do wejherowskich strażaków trafiło zgłoszenie o przewróconej łodzi, którą na jeziorze Salińskim w gminie Gniewino podróżowało 5 osób. Trzy osoby samodzielnie wydostały się na brzeg. Dwie z nich potrzebowały pomocy medycznej i trafiły do szpitala. Policja już wczoraj informowała, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Po poszukiwaniach odnaleziono dwie kolejne osoby - kobietę i mężczyznę w wieku 28 lat. Oboje nie przeżyli wypadku.
Policja informowała wczoraj, że sternik, który prowadził łódź w momencie wypadku, miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Jak dowiedział się reporter RMF FM, 7-osobowa grupa brała udział w zabawie na wyspie na jeziorze Salino. Późnym wieczorem 5 osób postanowiło wrócić na brzeg.