W olsztyńskim szpitalu zmarł w niedzielę, po długiej i wyczerpującej chorobie, żołnierz Armii Krajowej, mjr Ireneusz Hurynowicz "Góra" - poinformował portal internetowy TVP3 Olsztyn. Miał 96 lat.

REKLAMA

Urodził się w 1926 r. W marcu 1943 r. Hurynowicz wstąpił do Armii Krajowej w Wilnie. Był słuchaczem konspiracyjnej podchorążówki. Rok później w stopniu kaprala podchorążego został przydzielony do kompanii specjalnej 6. Wileńskiej Brygady AK mjr. Franciszka Koprowskiego "Konara".

Brał udział w walce z oddziałami litewskimi pod Koniawą i zdobyciu posterunku granicznego w Kaszetach. Brał także udział w atakach na niemieckie linie komunikacyjne i patrole Wehrmachtu. Dowódcą kompanii, w której służył mjr Hurynowicz był porucznik Stefanowicz, ps. "Strach".

Walczył w najważniejszej operacji wileńskiej Armii Krajowej - operacji "Ostra Brama", gdy wspólnie z oddziałami sowieckimi Polacy wyzwolili Wilno. Po bitwie, podobnie jak wielu jego towarzyszy broni został aresztowany przez sowietów. Zdołał zbiec z kolumny prowadzonej do sowieckiego obozu w Miednikach Królewskich.

W styczniu 1945 r. został wcielony do Wojska Polskiego i zdemobilizowany w listopadzie tego samego roku. Większość jego kolegów trafiła do komunistycznych więzień lub została zesłana do obozów pracy w głębi ZSRS. Zamieszkał w Olsztynie.

Podczas obchodów 75. rocznicy operacji "Ostra Brama" w rozmowie z PAP w Wilnie podkreślał znaczenie poświęcenia żołnierzy Armii Krajowej.

Walka była konieczna. To musiała być demonstracja, bo dzięki temu właśnie podbudowaliśmy morale Polaków. Był entuzjazm, bo mieliśmy tych parę dni wolności - podkreślił mjr Ireneusz Hurynowicz "Góra".

Jego największą pasją było żeglarstwo. Pływał jeszcze gdy miał 87 lat. Jako osiemdziesięciolatek dopłynął na Islandię i Wyspy Owcze. Był wiceprezesem zarządu głównego Niezależnego Związku Żołnierzy AK. Odwiedzał szkoły, gdzie opowiadał o historii Armii Krajowej. W ostatnich latach był odwiedzany przez żołnierzy 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej.