W niedzielę w województwie warmińsko-mazurskim dwie osoby podtruły się tlenkiem węgla. Pomocy potrzebował 77-latek z Kętrzyna oraz nastolatka z Giżycka.

REKLAMA

Strażacy z Kętrzna zostali wezwani do 77-latka, u którego w domu stwierdzono zagrażające życiu stężenie tlenku węgla. Mężczyzna w czasie badań stracił przytomność i oddech. Ratownicy niezwłocznie przystąpili do reanimacji i po około dziesięciu minutach 77-latkowi udało się przywrócić czynności życiowe. Mężczyzna trafił do szpitala.

Do drugiego przypadku "ataku" czadu doszło w Giżycku. Z objawami podtrucia tlenkiem węgla do szpitala trafiła 15-latka. W łazience, gdzie przebywała nastolatka stwierdzono stężenie 50 ppm. Dziewczyna na szczęście nie straciła przytomności - mówi rzecznik warmińsko-mazurskich strażaków mł. bryg. Grzegorz Różańśki.

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu.

Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa, zawał lub nawet śmierć.