Przed nami półfinał piłkarskiego Pucharu Polski. W Łęcznej na Lubelszczyźnie tamtejszy pierwszoligowy Górnik zmierzy się z ekstraklasowym Rakowem Częstochowa. W Łęcznej ten mecz to prawdziwy hit. Górnik nigdy jeszcze nie zaszedł tak daleko.

REKLAMA

Pierwszy gwizdek w Łęcznej zabrzmi o 20:30. To duże wydarzenie zarówno dla miasta jak i dla najlepszej od lat drużyny piłkarskiej na Lubelszczyźnie, która posiada tradycje ekstraklasowe.

O meczu z mieszkańcami Łęcznej rozmawiał reporter RMF FM Krzysztof Kot. Tak, słyszałam, mąż się wybiera, ja będę robić świąteczne porządki - mówi kobieta, ale zaznacza, że chce, żeby Górnik wygrał. Jestem za, jestem mieszkanką Łęcznej - mówi.

Na pewno półfinał Pucharu Polski to już jest coś i oczywiście jesteśmy za naszymi jak zawsze. Na pewno wygrana. Obstawiamy, że 2:1 może 3:1 - mówi rozentuzjazmowany młody mężczyzna. Dodaje, że "Górnik Łęczna w półfinale Pucharu Polski to historyczne wydarzenie".

Wtóruje mu uczeń podstawówki, który wybiera się na mecz. Obstawiam 2:1 dla górnika - mówi chłopak.

1:0, żeby chociaż wygrał, to już by było ho, ho! - tak z kolei mówi starszy mężczyzna siedzący na ławce na głównym placu w mieście. Raków raczej wygra, ale może nie, może dadzą radę nasi - dodaje.

Syn się cieszy, że nie będzie musiał iść wcześnie spać. Chodzi do podstawówki i gra w Akademii piłkarskiej Górnika Łęczna. Idziemy dzisiaj na mecz. O 20:30 dopiero zaczną się emocje piłkarskie - mówi mężczyzna.

Na pytanie reportera RMF FM Krzysztofa Kota o to, z jakimi uczuciami kibice z Łęcznej kładliby się spać, gdyby drużyna przeszła do finału, mieszkaniec odpowiedział: "No to wtedy wielu z nas chyba nie położyłoby się dzisiaj spać". Chyba, że rano - dodaje.