Grzywna w wysokości 10 tys. złotych i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 8 miesięcy - o takiej karze dla kierowcy bmw zdecydował Sąd Rejonowy w Kutnie (woj. łódzkie). Mężczyzna na autostradzie A1 zajeżdżał drogę innemu kierowcy, jechał "zderzak w zderzak" i gestami zmuszał do zatrzymania się.

REKLAMA

O ukaraniu kierowcy bmw przez sąd w Kutnie grzywną i zakazem prowadzenia pojazdów poinformował TVN24.

Jak przekazano, wyrok zapadł 31 marca. Wedle zacytowanego przez TVN24 komunikatu, Sąd Rejonowy w Kutnie "uznał obwinionego Artura T. za winnego tego, że w dniu 20 lipca 2022 roku na odcinku autostrady A1 kierunek Gdańsk, kierując samochodem osobowym marki BMW spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla kierującej oraz pasażera innego samochodu osobowego".

Wyrok jest nieprawomocny.

Agresywny kierowca niebieskiego bmw

Do zdarzenia miało dojść w lipcu 2022 roku na autostradzie A1 na terenie województwa łódzkiego. Wówczas jadąca z gór nad morze para nagrała zachowanie agresywnego kierowcy niebieskiego bmw.

Na profilu Toteraz na Facebooku opublikowano około 6-minutowe nagranie podpisane "Patryk z Gdańska" - widać na nim zachowanie mężczyzny z bmw.

Filmik rozpoczyna się od tego jak kobieta kierująca samochodem osobowym zjeżdża z lewego na prasy pas. Wówczas kierowca niebieskiego bmw wyprzedza ją, zajeżdża drogą i hamuje. Następnie, gdy kobieta ponownie zjeżdża na lewy pas, mężczyzna z bmw zrównuje się z nią i przez kilka chwil gestami nakazuje zatrzymanie się.

Po chwili kobieta wyprzedza kilka pojazdów jadących prawym pasem i zjeżdża na prawo. Kierowca bmw ponownie zajeżdża jej drogę i zwalnia do prędkości około 60 km/h. Jedzie w ten sposób przez kilkadziesiąt sekund.

W pewnej chwili kierowca bmw skręca w zjazd i ponownie zmusza gestami kobietę do zatrzymania się. Gdy ta jedzie dalej, agresywny mężczyzna wraca na trasę i zaczyna jechać za nią "zderzak w zderzak". Autor nagrania mówi, że kierowca bmw jechał tak około 35 minut - czytamy w opisie nagrania.

Filmik trafił wówczas do policji w Kutnie.