W małopolskiej Trzebini pojawiło się nowe, duże zapadlisko. Informacje w tej sprawie przekazał RMF FM burmistrz Jarosław Okoczuk.

REKLAMA

Według informacji przekazanych przez burmistrza Trzebini, zapadlisko ma ok. 12 metrów szerokości i 6 metrów głębokości. Powstało na terenie ogródków działkowych przy ul. Jana Pawła II. Nikt nie został poszkodowany.

Zapadlisko jest zabezpieczane przez służby. Na miejscu mają się pojawić także przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na zdjęciach widać, że ziemia osunęła się przy jednym z domków należących do działkowiczów.

We wrześniu 2022 r. ziemia pochłonęła kilkadziesiąt grobów na pobliskim cmentarzu parafialnym.

Dlaczego w Trzebini pojawiają się zapadliska?

Zapadliska w Trzebini to szkody pogórnicze spowodowane przez dawną kopalnię węgla kamiennego Siersza. Działała ona od połowy XIX wieku. Na początku eksploatacja prowadzona była płytko, na głębokości 20-25 metrów. Potem podziemne chodniki schodziły coraz niżej.

W latach 1999-2001 kopalnia zakończyła działalność. Likwidatorzy zakładali, że pozostałe po eksploatacji pustki wypełni woda. Z biegiem czasu woda zaczęła podchodzić coraz bliżej powierzchni ziemi.

W połowie lutego w Trzebini odbyło się wyjazdowe posiedzenie międzyresortowego zespołu ds. zapadlisk i podtopień.

Oczekujemy jasnych rozwiązań legislacyjnych i stabilnego finansowania. Pompy zahamowały przyrost wody, ale Trzebinia nadal potrzebuje wsparcia prawnego i środków na odbudowę utraconych funkcji miasta - mówił burmistrz Okoczuk. Apelował też do parlamentarzystów o przygotowanie rozwiązań ustawowych, które pomogą w przywracaniu do użytkowania terenów zdegradowanych w wyniku wieloletniej eksploatacji górniczej.