Na rzece Dunajec w Małopolsce załamała się tafla lodu. Do wody wpadła spacerująca z psem kobieta, pod której ciężarem lód się załamał. Na pomoc ruszył mężczyzna, który również wpadł do wody. Stało się to miejscowości Ostrów w rejonie wału przeciwpowodziowego w pobliżu trasy Velo Dunajec. Poszkodowanych udało się uratować. Przebywali w wodzie ok. 20 minut, co spowodowało u nich skrajną hipotermię.

REKLAMA

Dramatyczna akcja ratunkowa w Małopolsce

We wtorek małopolska policja poinformowała o zdarzeniu, które mogło zakończyć się tragedią. 17 stycznia - w miejscowości Ostrów w rejonie wału przeciwpowodziowego w pobliżu trasy Velo Dunajec - tarnowscy policjanci zauważyli ludzi wzywających pomocy.

Okazało się, że dwie osoby wpadły do wody po tym, jak załamała się tafla lodu. Spacerowała po nim kobieta z psem. Gdy wpadła do lodowatej rzeki, na pomoc ruszył jej mężczyzna.

Jeden z funkcjonariuszy z Tarnowa dostrzegł, że na tafli lodu znajdował się również świadek. Okazał się ochotnikiem straży pożarnej. Trzymał gałąź, którą podał poszkodowanym, umożliwiając im utrzymanie się na powierzchni do czasu przyjazdu służb. Policjant wszedł na taflę lodu, by również pomóc. Chwilę później na miejscu zjawili się strażacy.

Wspólnymi siłami - przy wykorzystaniu sprzętu ratowniczego straży pożarnej - najpierw wydobyto z wody kobietę. Policjant ponownie wrócił na taflę lodu do koryta rzeki, aby pomóc w wydobyciu z wody mężczyzny. Poszkodowanymi zajęli się ratownicy medyczni. Kobieta i mężczyzna przebywali w wodzie ok. 20 minut. Spowodowało to u nich skrajną hipotermię.