Z powodu braków formalnych Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowił zwrócić prokuraturze akt oskarżenia wobec Adama Andruszkiewicza, wiceszefa Kancelarii Prezydenta RP. Akt oskarżenia dotyczył sprawy sprzed 12 lat: podrabiania list poparcia kandydatów Ruchu Narodowego do sejmiku województwa podlaskiego.
- Sąd w Białymstoku zwrócił akt oskarżenia wobec Adama Andruszkiewicza do uzupełnienia przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie, wskazując na braki formalne.
- Prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi m.in. bezprawne przetwarzanie danych osobowych i nadużycia przy sporządzaniu list poparcia. On sam nie przyznaje się do winy, twierdząc, że sprawa ma podłoże polityczne.
- Śledztwo trwa od 2014 roku, przesłuchano ponad 1500 świadków
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.PL
Sąd powołał się na przepis art. 337 par. 1 Kodeksu postępowania karnego i dał Prokuraturze Regionalnej w Lublinie 10-dniowy termin na uzupełnienie aktu oskarżenia - wynika z informacji uzyskanych we wtorek przez PAP w Sądzie Rejonowym w Białymstoku.
To do tego sądu w ubiegłym tygodniu trafił akt oskarżenia wobec Adama Andruszkiewicza.
Po zapoznaniu się z nim, sąd chce - uznając, iż akt oskarżenia zawiera braki formalne - by śledczy wskazali pełną kwalifikację prawną czynów zarzucanych trójce osób oskarżonych, dołączyli odpisy aktu oskarżenia oraz wskazali w opisie czynu zarzucanego Adamowi Andruszkiewiczowi (polityk zgadza się na podawanie jego danych w mediach) okoliczności jego popełnienia, zgodnie z treścią art. 270 par. 1 Kodeksu karnego (chodzi o przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów).
Według Kpk, prokuratura ma tydzień na usunięcie braków formalnych (sąd, biorąc pod uwagę wolny najbliższy piątek, wydłużył ten termin do 10 dni), ale może też złożyć zażalenie na zarządzenie sądu.
Prokuratura Regionalna w Lublinie zarzuciła Adamowi Andruszkiewiczowi - obecnie zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta RP - że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrabianiem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do sejmiku województwa podlaskiego.
Zdaniem śledczych, Andruszkiewicz przetwarzał bezprawnie dane osobowe na listach poparcia, czym dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list. Miał on, jako lider Młodzieży Wszechpolskiej, wydawać polecenia związane ze sporządzaniem podrobionych list poparcia dla kandydatów w wyborach zarządzonych na 16 listopada 2014 roku.
Prokuratura opiera się na wyjaśnieniach innego z oskarżonych, odwołuje się też do przywódczej pozycji Andruszkiewicza w działalności MW oraz jego roli w zbieraniu podpisów, odpowiedzialności za zgromadzenie list oraz do faktu zlecania innym osobom zbierania podpisów, co potwierdzają świadkowie.
Andruszkiewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu; twierdzi że sprawa ma charakter polityczny.
Zarzuty m.in. bezprawnego przetwarzania danych osobowych, posługiwania się nielegalnie utworzonym zbiorem danych i podrabiania podpisów na listach poparcia śledczy postawili dwóm innych osobom, objętym tym samym aktem oskarżenia. Jak podawała prokuratura, obaj mężczyźni przyznali się.
Prokuratura wnioskuje w ich przypadku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy.
Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy po zawiadomieniu Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która wyznaczyła Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy.
W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie, która wzięła pod lupę 1761 podpisów na listach wyborczych, z czego 501 mogło zostać porównane przez biegłych z materiałem kreślonym przez potencjalnych sprawców.
W trakcie postępowania przesłuchano 1596 świadków oraz zlecono 59 opinii biegłych z zakresu badania pisma ręcznego. Status podejrzanego miało 9 osób, ale wątki dotyczące 6 z nich zostały wyłączone do odrębnych postępowań.