Ponad 1000 osób z całej Polski padło ofiarą oszustów prowadzących fikcyjne sklepy internetowe. Straty sięgają niemal 650 tysięcy złotych. Dwaj podejrzani usłyszeli w sumie ponad dwa tysiące zarzutów i odpowiedzą przed sądem. Trzeci z przestępców wciąż jest poszukiwany.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Policjanci z Białegostoku i Łomży rozbili grupę przestępczą, która od listopada 2017 r. do lutego 2018 r. prowadziła kilka fikcyjnych sklepów internetowych.

Oszuści oferowali sprzęt RTV, AGD oraz elektronarzędzia. Strony wyglądały jak profesjonalne platformy sprzedażowe, zawierały opisy produktów, regulaminy i dane do przelewów.

Klienci, przekonani o legalności sklepów, dokonywali przedpłaty, jednak zamówiony towar nigdy do nich nie trafiał.

Jak opowiadali poszkodowani, początkowo kontakt ze "sklepem" był utrzymywany, a odpowiedzi wydawały się wiarygodne. Po wpłacie pieniędzy kontakt się urywał.

Zatrzymania i zarzuty

Policja ustaliła, że za procederem stoją trzej mężczyźni. Jeden z nich przez sześć lat ukrywał się za granicą. Został zatrzymany we Włoszech i przekazany polskim służbom.

Drugi z podejrzanych sam zgłosił się do prokuratury po zatrzymaniu wspólnika.

Trzeci wciąż pozostaje na wolności, ale jak podkreślają funkcjonariusze, jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu.

W sumie mężczyźni oszukali prawie 1100 osób z całej Polski, wyłudzając blisko 650 tysięcy złotych. Część środków została zamieniona na kryptowaluty, by utrudnić ich śledzenie.

Ponad dwa tysiące zarzutów

Podejrzani usłyszeli łącznie 2138 zarzutów, w tym oszustw internetowych, prania pieniędzy oraz posługiwania się danymi innych osób.

"Mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów" - informują śledczy. Za popełnione przestępstwa grozi im do 8 lat więzienia.