35-letni mężczyzna usłyszał zarzuty w związku ze śmiercią jego 27-letniej partnerki w ogrodowej balii – podaje tvn24.pl. Do tragedii doszło w walentynki. Policja ma podejrzenia, że mężczyzna prawdopodobnie dopuścił się poważnych przestępstw wobec innej kobiety.
- Informacje regionalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.
14 lutego w jednej z miejscowości powiatu augustowskiego doszło do tragedii. W wynajętym domku nad jeziorem zmarła 27-latka. Kobieta - jak wykazała sekcja zwłok - utonęła w ogrodowej balii. Z 27-latką był 35-letni mężczyzna, który został zatrzymany przez policję. To on zaalarmował służby i przekazał, że znalazł partnerkę w balii pod wodą. Po przesłuchaniu go zwolniono.
Śledztwo w sprawie śmierci 27-latki cały czas jednak się toczyło. Policjanci ustalili, że istnieje uzasadnione podejrzenie, że w przeszłości prawdopodobnie dopuścił się poważnych przestępstw wobec innej kobiety. Chodzi o przestępstwa związane z wolnością seksualną - powiedział tvn24.pl Wojciech Piktel, zastępca Prokuratora Okręgowego w Suwałkach.
35-latek został ponownie zatrzymany i usłyszał zarzuty. Dotyczą sfery seksualnej. Ze względu na delikatny materiał i charakter tych zarzutów, nie chcemy podawać ich treści - przekazał Piktel. Prokurator skierował też wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.
Policja ustala czy mężczyzna nie dokonał też przestępstw na szkodę innych kobiet.