"Moim zdaniem to jest sukces przede wszystkim Putina, że pojechał i pokazał, że ma przestrzeń międzynarodową, na której może się zaprezentować. Oczywiście Chińczycy na tym też wygrywają, bo pokazują Zachodowi, że będą przyjmowali Putina, że sojusz chińsko-rosyjski się rozwija, wręcz pogłębia, że nie muszą się tutaj przejmować opinią Zachodu" - mówi na antenie Radia RMF24 Michał Bogusz, główny specjalista w zespole chińskim w Ośrodku Studiów Wschodnich.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Michał Bogusz z OSW: Sojusz chińsko-rosyjski stale się pogłębia

Władimir Putin spotkał się z Xi Jinpingiem w Pekinie podczas Forum Pasa i Szlaku. Jaki jest główny cel tej wizyty?

Myślę, że przede wszystkim on (Putin - przyp. red.) potrzebuje przestrzeni na arenie międzynarodowej po to, żeby pokazać swoim krajowym odbiorcom, rosyjskiemu społeczeństwu, że Rosja nie jest osamotniona, że wielkie Chiny za nią stoją i będzie wszystko dobrze - wyjaśnia gość Piotra Salaka.

Zdaniem Michała Bogusza Pekin liczy, że ostatecznie Rosji uda się wygrać wojnę w Ukrainie.

Pekin ma bardzo wiele do wygrania na tej wojnie. Jeżeli Rosji by się udało pokonać Ukrainę i ustanowić swój reżim na Ukrainie czy wchłonąć Ukrainę, stałaby na granicy Unii Europejskiej i szerokim frontem wywierała presję militarną na Unię Europejską. To by zmusiło Amerykanów przynajmniej do przesunięcia części swoich sił i zwiększenia tych sił w Europie. To byłaby wielka wygrana dla Pekinu - mówi.

Ekspert uważa, że wizyta prezydenta Rosji w Chinach to duży sukces zarówno dla samego Putina, jak i dla Pekinu, który pokazuje Zachodowi, że sojusz chińsko-rosyjski się rozwija. Dodatkowo Forum Pasa i Szlaku umacnia pozycje Chin jako przywódcy globalnego południa.

Na pytanie czy Xi Jinping nie ryzykuje za bardzo, stawiając tak wiele na Putina, Michał Bogusz odpowiada: Ja myślę, że z punktu widzenia Pekinu Chiny nie mają alternatywy. Jeżeli uznają, że Zachód jest przeciwnikiem, a tak uznaje Komunistyczna Partia Chin, to Rosja z tego punktu widzenia jest naturalnym, a do pewnego stopnia nawet niezbędnym sojusznikiem dla Chin.

Wizyta Putina w Pekinie jest drugą oficjalną podróżą zagraniczną rosyjskiego dyktatora po tym, jak w marcu Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał za nim list gończy w związku z prowadzonymi przez Rosję deportacjami dzieci ukraińskich. Wcześniej Putin odwiedził Kirgistan. Putin bierze udział w Forum Pasa i Szlaku odbywającym się w stolicy Chin.

Opracowanie: Rudolf Zych