"Zbigniew Ziobro buńczucznie przez całe lata mówił, że ma odwagę. Pouczał innych, że są miękiszonami, nie mają energii do tego, żeby się bronić. Sam okazał się osobą, która wybrała cieplarniane warunki do walki z politycznym przeciwnikiem" - mówił w Radiu RMF24 europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. W ten sposób skomentował uzyskanie przez byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę azylu politycznego na Węgrzech. "Wygodnie jest mieć azyl polityczny, w pluszowych, cieplarnianych warunkach znad Dunaju machać szabelką i mówić o tym, co się dzieje w Polsce" - ocenił Śmiszek.

REKLAMA

Fakt wystąpienia o azyl polityczny i otrzymania go były minister sprawiedliwości potwierdził na portalu X.

"Zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce. Bardzo dziękuję premierowi Viktorowi Orbanowi. W liście sprzed kilku dni, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podkreślił, że odważne przywództwo premiera Viktora Orbana i jego konsekwentna obrona zasad czynią z Węgier przykład dla świata - kraju wiary, rodziny i suwerenności. Tego samego, niestety, nie da się powiedzieć o Polsce pod rządami Donalda Tuska" - napisał Zbigniew Ziobro.

Prokuratura chce postawić politykowi Prawa i Sprawiedliwości zarzuty w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości.

Śmiszek o "usprawiedliwianiu tchórzostwa" przez Ziobrę

Europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek przyznał w Radiu RMF24, że przez lata zajmował się sprawami azylowymi i zna zasady obowiązujące w takich sytuacjach. Trzeba spełnić wymogi z Konwencji Genewskiej. Te warunki są bardzo jasne. W kraju pochodzenia musi grozić tej osobie śmierć albo tortury - analizował polityk w rozmowie z reporterem RMF FM Kacprem Wróblewskim.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Krzysztof Śmiszek o Ziobrze: Wygodnie machać szabelką w cieplarnianych warunkach

Śmiszek ostro ocenił słowa byłego ministra sprawiedliwości o tym, że obecne władze sięgają po "metody rodem ze stalinizmu".

Zbigniew Ziobro będzie używał tego języka, bo cóż mu pozostało? Będzie uderzał w najbardziej donośne dzwony po to, żeby usprawiedliwiać dzisiaj swoje tchórzostwo. Uciekł z Polski, mógł stawić czoła zarzutom prokuratury - zauważył gość Radia RMF24.

Śmiszek o Orbanie: Jemu takie gesty są potrzebne

Krzysztof Śmiszek pokusił się też o szerszą analizę aktywności węgierskiego premiera Viktora Orbana, który przed Ziobrą przyznał azyl innemu politykowi PiS-u - Marcinowi Romanowskiemu.

Orban uważa się za jednego z ojców nowej fali populizmu prawicowego. Razem z Trumpem i paroma innymi przywódcami na świecie próbuje dokonać rewolucji konserwatywnej, więc jemu takie gesty są potrzebne - analizował europarlamentarzysta Lewicy.

Chce pokazać, że w tej zgniłej Polsce objętej rządami strasznego Tuska, który niszczy wartości konserwatywne, są osoby prześladowane, a on takie osoby będzie chronił - dodał Śmiszek.

"Nikt nie pali się do tego, żeby umierać za Ziobrę"

Gość Radia RMF24 ocenił, że Zbigniew Ziobro staje się coraz większym obciążeniem dla Prawa i Sprawiedliwości. Albo się jego środowisko od niego co najmniej dystansuje, albo próbują go po prostu zrzucić z sań - sugerował Śmiszek.

Oprócz tych najbardziej wiernych druhów, zapatrzonych w niego jak w bożka, nikt dzisiaj nie pali się do tego, żeby rozdzierać szaty, rzucać się Rejtanem i umierać politycznie za Zbigniewa Ziobrę - podsumował europoseł.