Nie milkną echa udzielenia azylu politycznego przez Węgry byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze. Do kwestii pobierania wynagrodzenia przez obecnego posła PiS odniósł się przebywający w Niemczech marszałek Sejmu. "​Po powrocie z wizyty w Berlinie zapytam Biuro Legislacyjne Sejmu, czy jest wykładnia w sprawie wynagrodzenia posła Zbigniewa Ziobry, który uzyskał azyl na Węgrzech" - poinformował Włodzimierz Czarzasty. "Jeśli będzie opinia, że jest możliwość prawna zabrania wynagrodzenia, na pewno ręka mi nie zadrży" - dodał.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

O tym, że Zbigniew Ziobro otrzymał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech, poinformował w poniedziałek jeden z jego obrońców, adw. Bartosz Lewandowski.

Ziobro zapewnia: Nie zrezygnuję z mandatu posła

Prawnik podał, że decyzję tę podjęto z powodu naruszeń praw i wolności w Polsce oraz działań m.in. prokuratury, w wyniku których doszło do represji politycznych. Były szef resortu sprawiedliwości poinformował we wtorek, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego.

Z kolei w poniedziałek Włodzimierz Czarzasty poinformował, że wdrożył procedurę w sprawie ustalenia kwestii wynagrodzenia posła Ziobry w związku z przyznaniem mu azylu politycznego i ochrony międzynarodowej przez Węgry. We wtorek pytany na konferencji prasowej w Berlinie o sprawę uposażenia dla Ziobry podkreślił, że wraca do Warszawy w środę wieczorem.

W czwartek zapytam Biuro Legislacyjne, czy jest wykładnia w tej sprawie i zgodnie z wykładnią podejmę kroki - albo ja, albo Prezydium Sejmu - w zależności od tego, czyich to kompetencji będzie wymagało - podkreślił.

Czarzasty: Z dietą Ziobro się pożegna, o ile już się nie pożegnał

Jak zauważył, gdy ktoś nie świadczy pracy na rzecz parlamentu, jest parlamentarzystą, ta osoba nie pobiera diety parlamentarnej. Wykładnia jest taka, że dietę pobiera się wtedy, gdy wykonuje się pracę na terenie kraju - zaznaczył marszałek.

Dodał, że "z dietą pan Ziobro się pożegna, albo się już pożegnał". Nie śledzę tego dzień i noc, ale mówię o przykładzie kolegi pana Ziobry, którego zaproszono na stały pobyt do Budapesztu - wskazał.

Marszałek zauważył też, że 18 dni nieobecności na posiedzeniach Sejmu powoduje to, że z każdym dniem uposażenie jest niższe i to jest doprowadzone do 10 procent uposażenia. Przypomniał także, że jest już osoba, która zrezygnowała z tego uposażenia. Nie mieliśmy takiej partii, jak PiS, gdzie najpierw jej przedstawiciele rozrabiają, robiąc różne rzeczy, co do których prokuratura ma jednoznaczne stanowisko, a sądy będą je sądziły, i uciekają do innego kraju - mówił.

Zaznaczył, że "w związku z tym musimy sobie z tymi zjawiskami jakoś racjonalnie, z dystansem poradzić".

"Ręka mi nie zadrży"

Podkreślił, że "radzimy sobie w sposób najprostszy, bez zawiści ani nienawiści".

Będzie wykładnia departamentu prawnego (Sejmu). W momencie, kiedy ona będzie, będę podejmował decyzję. Nie mam żadnych zatrzymań w tej sprawie. Jeżeli będzie opinia, że jest możliwość prawna zabrania wynagrodzenia, to na pewno ręka mi nie zadrży - podkreślił.

Zbigniew Ziobro nie jest pierwszym przypadkiem polskiego parlamentarzysty, któremu Węgry przyznały azyl polityczny. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywa na Węgrzech od grudnia 2024 roku, gdzie również uzyskał azyl polityczny. Polityk uważa, że w Polsce nie może liczyć na sprawiedliwy proces, a swoją "misję nad Dunajem" traktuje jako walkę z bezprawiem i jako działania, żeby "jak najprędzej odsunąć od władzy szkodliwy dla Polaków reżim".

Poseł poinformował, że zrzekł się statusu posła zawodowego i w związku z tym nie będzie pobierał poselskiego wynagrodzenia. Romanowski - były wiceszef MS - jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Zarzuty wobec Ziobry

Wobec Ziobry toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej, która zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.