"My w dwustronnych rozmowach poruszamy wszystkie tematy dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa Polski - zarówno jeśli chodzi o obecność amerykańskich żołnierzy, zakupy nowego sprzętu czy udział w programach obronnych, które podnoszą nasze bezpieczeństwo" - tak mówił w rozmowie radia RMF24 "7 pytań o 7:07" wiceminister obrony Marcin Ociepa. Michał Zieliński zapytał swojego gościa o to, czy Polska - tak jak powiedział Jarosław Kaczyński dla „Welt Am Sonntag” - rzeczywiście może dołączyć do natowskiego programu Nuclear Sharing, czyli współdzielenia broni atomowej.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Polska dołączy do Nuclear Sharing? Ociepa: To zawsze jest decyzja USA

Michał Zieliński, RMF FM: Dzień dobry panie ministrze.

Dzień dobry.

Czy Polska ma rzeczywiście szansę dołączyć do programu Nuclear Sharing?

Jeszcze parę tygodni temu byłoby to zupełnie wykluczone. Natomiast jesteśmy świadkami gwałtownych zmian geopolitycznych, przewartościowania sojuszy i znaczeń państw. Znaczenie naszego regionu - w tym Polski jako największego kraju - znacząco wzrosło i jesteśmy filarem bezpieczeństwa Europy, filarem bezpieczeństwa NATO - szczególnie tutaj na wschodniej flance. W związku z tym to jest możliwe, aczkolwiek to jest zawsze decyzja Stanów Zjednoczonych.

A czy ten temat był w jakikolwiek sposób poruszany w dwustronnych rozmowach?

W dwustronnych rozmowach poruszamy wszystkie tematy dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa Polski - zarówno jeśli chodzi o obecność amerykańskich żołnierzy, zakupy nowego sprzętu, czy udział w programach obronnych, które podnoszą nasze bezpieczeństwo.

Dobrze, zostawmy na razie tę grubą rurę, od której zaczęliśmy. Teraz powiedzmy parę słów o cienkich rurkach, że tak się wyrażę. Państwo zapowiada program nauki strzelania dla chętnych i - nazwijmy to - przysposobienia obronnego dla młodszych Polaków. Czego dokładnie i po co mają się nauczyć obywatele?

Zacznijmy od tego, że nowa ustawa o obronie ojczyzny wprowadza zasadniczą służbę wojskową - w zasadzie ją przywraca - tylko nie w takim wymiarze, jak to miało miejsce jakiś czas temu, to znaczy obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Teraz mamy dobrowolną służbę wojskową, czyli każdy dorosły Polak, który będzie chciał się przeszkolić, będzie mógł wziąć udział o takim szkoleniu do 12 miesięcy, będzie miał wypłacane wynagrodzenie w tym czasie i ten czas, to 12 miesięcy, będzie liczone do stażu pracy. To są bardzo ważne przywileje. Odsyłam do strony rządowe, żeby poczytać o pozostałych ułatwieniach, ale chcemy, żeby każdy kto chce mógł się przeszkolić. Natomiast to także powinno dotyczyć szkół średnich, to znaczy tam są prowadzone zajęcia - kiedyś było to przysposobienie obronne - warto wrócić do takiego praktycznego wymiaru tego przysposobienia obronnego, także z uwzględnieniem strzelectwa.

Panie ministrze, ale same umiejętności nie wystarczą, jeszcze trzeba mieć z czego strzelać. Czy planowane są zakupy broni związane z powszechną nauką jej obsługi - a jeśli tak, to jaka by to miała być broń?

Po pierwsze uczniowie do 18. roku życia na podstawie konwencji międzynarodowych nie mogą korzystać, nie mogą strzelać z broni bojowej, więc jest mowa albo o kbks (karabinek sportowy - przyp. red.) albo strzelnicach wirtualnych, takich broniach, które po prostu nie kwalifikują się jako broń bojowa. Natomiast my jesteśmy jako MON zwolennikami, żeby od 18. roku życia takie przeszkolenie dotyczyło broni bojowej. Tutaj oczywiście te zakupy nie są problemem, większym problemem jest infrastruktura strzelecka i nad tym musimy bardzo mocno popracować.

Ja miałem na myśli raczej zakup tej broni nie do szkolenia, ale ewentualnie do składowania, takiej czekającej na użycie w razie potrzeby.

I z całą pewnością lekcja z wojny na Ukrainie jest taka, że broń można bardzo szybko rozdać obywatelom, tym którzy chcą stanąć w obronie własnej ojczyzny. Natomiast większą trudnością, wyzwaniem jest przeszkolenie obywateli, bo broń można rozdać w 10 minut, natomiast przeszkolenie ze strzelectwa to nie jest kwestia jednego czy dwóch dni. Dlatego większym wyzwaniem jest infrastruktura szkoleniowa i same szkolenia. Ale tak, broni nie powinno zabraknąć.

Były dowódca amerykańskich wojsk w Europie Ben Hodges wyjaśniał w weekend, że Centralny Port Komunikacyjny wraz z siecią kolei i dróg w naszym kraju jest niezbędny dla ewentualnego szybkiego przerzutu znaczących sił wojskowych na wschodnią flankę. To lotnisko przyda się też pasażerom dopóki jest pokój. Super, że inwestujemy, ale czy mamy inne projekty, które dotyczą bardziej rozproszonej infrastruktury służącej bezpieczeństwu.

Szanowni Państwo, przede wszystkim bardzo się cieszę, że w ogóle w tematyce CPK przestał być tematem drwin ze strony opozycji, dlatego że to jest niezwykle istotny projekt i od początku wskazywaliśmy jego walory obronne w ramach programów natowskich typu Military Mobility. Tutaj można pozyskać także środki zewnętrzne i rzeczywiście sieć dróg, kolei, sieć lotnisk jest niezwykle istotna do skutecznego wsparcia ze strony sojuszników i tak będziemy w tego typu infrastrukturę inwestować. Tych inwestycji jest bardzo wiele już w Polsce i będzie tego jeszcze więcej, dzięki temu, że zapewniliśmy zwiększenie nakładów na obronność do 3 proc. PKB już w przyszłym roku. To będzie wydawane nie tylko na broń, ale także na infrastrukturę, która pozwoli nam przyjąć znaczną ilość sojuszników już teraz, ale także w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. A sama rozbudowa armii do trzystu tysięcy oznacza też znaczną rozbudowę garnizonów i całej sieci logistycznej, infrastrukturalnej, która będzie im towarzyszyć.

Pytam o tę infrastrukturę, bo tak zainspirował mnie troszeczkę do tego artykuł, który się ukazał niedawno w "Financial Times" o tym, jak Finlandia od lat się szykuje na ewentualną wojnę obronną z Rosją. W tym artykule choćby jest mowa o tym, że na drogach lokalnych mogą lądować myśliwce, że pod blokami są schrony, obiekty inżynieryjne są budowane również z myślą o wojnie, centra dowodzenia są głęboko pod ziemią. Czy u nas też myśli się o tego rodzaju przygotowaniach do wojny obronnej?

To są dwie strony jednej monety, to znaczy po pierwsze, to jest przygotowanie całej administracji rządowej i samorządowej na wypadek kryzysu. I są tutaj i procedury i infrastruktura - także zastępcza - która będzie wykorzystywana w czasie w. Natomiast przedmiotem troski wojewodów i samorządów i ich zadań jest kwestia infrastruktury - tej infrastruktury, która jest rozsiana na terenie naszych miast i miasteczek. I oczywiście tutaj warto dokonać przeglądu i rozejrzeć się - mówiąc tak bardziej wprost - jak będziemy reagować w sytuacji kryzysu, ale panie redaktorze, jeżeli pan pozwoli, jako wiceminister obrony narodowej chcę bardzo jasno podkreślić, że po pierwsze dyplomacja, odstraszanie, na drugim miejscu własna armia, a dopiero w ostateczności jest obrona totalna i wielki apel do obywateli, żeby stanęli w obronie własnej ojczyzny. Powinniśmy robić wszystko, żeby odstraszyć przeciwnika w sytuacji wojny, zwalczać go siłami zbrojnymi - własnymi i sojuszniczymi - a w ostateczności sięgnąć po obronę totalną, a nie na odwrót.

Oczywiście. Chodzi tylko o to, że kraj, który wygląda na dobrze broniony nie zachęca, nie zaprasza do siebie.

Z całą pewnością, dlatego tak mocno rozwijaliśmy wojska obrony terytorialnej, które już są częścią sił zbrojnych, ale przecież to są nasi obywatele, to są księgowi, dziennikarze, przedsiębiorcy, lekarze, którzy są doskonale wyposażeni, przeszkoleni w sytuacji zagrożenia. Już jest ich ponad 30 tysięcy, będzie 50 tysięcy. Staną w obronie naszej ojczyzny ramię w ramię z regularnymi siłami zbrojnymi.

Panie ministrze, mam jeszcze jedno pytanie, dotyczy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Pojawia się taka informacja, że Niemcy chcą kupić Iron Dome - Żelazną Kopułę od Izraelczyków - mówią, że ona mogłaby objąć również Polskę. Jesteśmy zainteresowani? Czy wolimy swoje systemy? A może coś innego jest jeszcze w planach?

Tak, jak powiedziałem, my jesteśmy zainteresowani wszystkimi programami, które podwyższają nasze bezpieczeństwo, natomiast w praktyce skupiamy się na programach "Narew" i Wisła, to są programy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. W ramach tych programów kupujemy baterie rakiet Patriot. Mamy własne systemy także narodowe i rzeczywiście jest to dla nas cel numer jeden, żeby pozyskać tego typu zdolności.

Bardzo dziękuję za rozmowę. Wiceminister obrony Marcin Ociepa był moim gościem.

Bardzo dziękuję.

WIĘCEJ ROZMÓW ZNAJDZIECIE TUTAJ>>>