Według najnowszych prognoz meteorologicznych, bieżący rok może przynieść wyjątkowo silne zjawisko El Niño – najsilniejsze od co najmniej dekady. Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) już teraz ostrzega, że istnieje 25-procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia tzw. „super El Niño”, a szanse na silne El Niño sięgają 50 procent. To oznacza, że temperatura powierzchni wód Pacyfiku może wzrosnąć nawet o 1,5 st. C powyżej średniej, a skutki odczujemy na całym świecie.

REKLAMA

  • El Niño to naturalny, powtarzający się wzorzec klimatyczny, który co kilka lat wpływa na globalną pogodę.
  • Podczas El Niño wiatry słabną, a ciepła woda przesuwa się na wschód, co powoduje intensywne opady i burze.
  • Według naukowców szanse na wystąpienie wiosną tzw. super El Niño obecnie wynoszą 25 procent.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Czym jest El Niño?

El Niño to naturalnie powtarzający się wzorzec pogodowy, który pojawia się co kilka lat i potrafi wywrócić globalny klimat do góry nogami. Jego źródłem są zmiany w cyrkulacji atmosferycznej i oceanicznej nad tropikalnym Pacyfikiem. W normalnych warunkach wiatry przemieszczają ciepłe wody na zachód, jednak podczas El Niño słabną, a ciepła woda przesuwa się na wschód, powodując intensywne opady i burze w nowych regionach.

Kiedy mamy do czynienia z El Niño, wpływa ono na globalną atmosferę w taki sposób, że mamy większą szansę na przewidzenie, gdzie pewne zjawiska wystąpią - tłumaczy prof. Emily Becker z Uniwersytetu w Miami, ekspertka NOAA cytowana przez National Geogrpahic. To właśnie ta przewidywalność pozwala naukowcom lepiej przygotować się na potencjalne skutki.

Skutki dla świata

Super El Niño to nieformalny termin, którym meteorolodzy określają wyjątkowo silne epizody tego zjawiska. Ostatni taki przypadek miał miejsce w latach 2015-2016 i przyniósł ze sobą rekordowe temperatury, susze w Afryce i Australii, a także intensywne huragany na Pacyfiku. W niektórych regionach, jak południowo-wschodnie Stany Zjednoczone, oznacza to więcej opadów, w innych - dramatyczne niedobory wody i pożary lasów.

Ocieplenie wód Pacyfiku przekłada się na wzrost temperatury powietrza na całym świecie. Lata z silnym El Niño należały do najcieplejszych w historii pomiarów. Zmiany dotykają także przyrody - na przykład populacje pingwinów na Galapagos drastycznie spadły po silnych epizodach El Niño w latach 80. i 90., gdy brakowało pożywienia w ocieplonych wodach.

Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) ogłosiła, że zjawisko El Niño może rozpocząć się jeszcze tej wiosny lub lata.

Co nas czeka w 2026 roku?

Choć prognozy są jeszcze wstępne, eksperci podkreślają, że już teraz warto przygotować się na możliwe skutki El Niño. 25-procentowe prawdopodobieństwo bardzo silnego El Niño na tak wczesnym etapie to coś nietypowego - zaznacza prof. Becker.

Wstępne prognozy sezonu huraganowego na Atlantyku sugerują z kolei, że może być on spokojniejszy niż zwykle - właśnie z powodu El Niño, które osłabia formowanie się burz w tym regionie. Jednak w innych częściach świata, zwłaszcza w rejonach tropikalnych, należy spodziewać się większej liczby ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Mimo potencjalnych zagrożeń, naukowcy podkreślają, że lepsze monitorowanie i prognozowanie El Niño daje nam przewagę w przygotowaniach. El Niño i La Niña to naturalne elementy klimatu Ziemi - przypomina prof. Becker. Nie są ani dobre, ani złe. Po prostu są - i zawsze były częścią naszego świata - dodaje.