W dniach 21-22 listopada odbędzie się w Krakowie międzynarodowa konferencja naukowa pt. "Rabunek i germanizacja polskich dzieci w czasie II wojny światowej". Jest odpowiedzią środowisk naukowych na podjęty przez dziennikarzy - w ramach akcji "Zrabowane dzieci/geraubte Kinder" - temat rabunku i germanizacji dzieci w czasie II wojny światowej. Swoje historie podczas konferencji zgodzili się opowiedzieć najważniejsi goście tego spotkania - świadkowie historii.

REKLAMA

Organizatorami spotkania są Centrum Dokumentacji Zsyłek, Wypędzeń i Przesiedleń Uniwersytetu Pedagogicznego oraz Instytut Pamięci Narodowej, Oddział w Krakowie.

Przekonane o konieczności udzielenia pomocy osobom pytającym 70 lat po wojnie o swoją tożsamość, instytucje te postanowiły zaprosić do wspólnej dyskusji historyków, badaczy, archiwistów, autorów, dziennikarzy z Polski i Niemiec.

Spotkanie naukowców i osób zainteresowanych losem zrabowanych służy poszerzeniu wiedzy na ten temat i wypracowaniu wspólnych pomysłów na uporządkowanie rozsianych na całym świecie dokumentów, co obecnie uniemożliwia ofiarom wojny skuteczne poszukiwanie utraconej tożsamości.

Uprowadzone dzieci trafiały często do niemieckich rodzin

Już w 1938 roku szef SS Heinrich Himmler zapowiedział: moją prawdziwą intencją jest wychwycić germańską rasę rozsianą po świecie, zrabować i ukraść, gdzie się tylko da.

Adolf Hitler, wydając 7 października 1939 roku dekret, utworzył i jednocześnie powierzył urząd Komisarza Rzeszy ds. Umocnienia Niemczyzny Reichsführerowi-SS i szefowi niemieckiej policji Heinrichowi Himmlerowi. To dało mu nieograniczoną władzę w sterowaniu zbrodniczą polityką pozyskiwania tzw. "wartościowej krwi" dla niemieckiego społeczeństwa.

Realizacja tej polityki doprowadziła w czasie II wojny światowej do zniemczenia łącznie około 300 tysięcy dzieci uprowadzonych z podbitych przez III Rzeszę krajów, w tym aż 200 tys. polskich dzieci. Tym "wartościowym" - z punktu widzenia Niemców - zmieniano nazwiska i daty urodzenia. Z nową tożsamością trafiały do niemieckich rodzin.

Skuteczna realizacja planu była możliwa dzięki zbudowaniu w III Rzeszy wielopoziomowego aparatu wynaradawiania, na który składało się łącznie ponad 20 instytucji.

Poszukiwania

Po wojnie dzieci wywiezionych w celu germanizacji poszukiwał powołany specjalnie w tym celu pełnomocnik rządu RP ds. rewindykacji Roman Hrabar. Intensywne działania poszukiwawcze, w których uczestniczyły również organizacje takie jak UNRRA (później IRO) czy delegatury PCK prowadzone były do około 1950 roku.

Brak dostępu do dokumentacji (część została zniszczona przez Niemców) oraz sytuacja polityczna sprawiły, że temat ten został wyciszony na lata.

Dopiero działalność nauczyciela historii z Fryburga - Christopha Schwarza - pozwoliła temu zagadnieniu "wypłynąć" na nowo. O niemieckich obywatelach porwanych w dzieciństwie w krajach Europy Wschodniej i Środkowej, poddawanych germanizacji, dowiedział się w latach 90. Przez 10 lat zbierał dokumentację i spisywał losy przemilczanych ofiar nazistowskiej polityki rasowej. Założył również stowarzyszenie "Geraubte Kinder - Vergessene Opfer".

Zebrany przez niemieckiego nauczyciela materiał stał się fundamentem przygotowanej przez niego wystawy, która zostanie zaprezentowana w ramach konferencji.