Rosyjski reżim płaci ogromną cenę atakując Ukrainę. W sobotnim wystąpieniu na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że każdy zdobyty kilometr w obwodzie donieckim Rosja opłaca stratami 156 żołnierzy. Mimo tych strat - jak podkreślał ukraiński prezydent - Rosjanie tak prowadzą negocjacje, by uniknąć zakończenia wojny. "Putin częściej konsultuje się z carem Piotrem i carycą Katarzyną w sprawie podbojów terytorialnych, niż z kimkolwiek żyjącym w realnym życiu" - stwierdził.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Co oznacza miesiąc wojny dla Putina? W samym tylko grudniu nasze siły wyeliminowały 35 tysięcy żołnierzy okupanta. To zabici lub ciężko ranni. W styczniu było mniej rosyjskich ataków - ale i tak rosyjskie straty szacowane są na 30 tysięcy zabitych i ciężko rannych - wyliczał w Monachium Zełenski.
Putin może uważać się za cara, ale w rzeczywistości jest niewolnikiem wojny - mówił Zełenski. Dodał, że w sprawach podbojów terytorialnych Putin częściej konsultuje się z carem Piotrem i carycą Katarzyn, niż z kimkolwiek w realnym życiu.
Putin nie żyje jak zwykli ludzie. Nie wyobraża sobie życia bez władzy - ani po jej zdobyciu. Zwykłe rzeczy go nie interesują - dodał.
Wołodymyr Zełenski odniósł się także do kwestii wyborów w Ukrainie. Zapewnijcie nam zawieszenie broni na dwa miesiące, a będą wybory. Zapewnijcie bezpieczeństwo naszej infrastruktury. Może nie na dwa miesiące, ale potrzebujemy wielu dni, czasu, by przygotować głosowanie. Dajcie możliwość by żołnierze na froncie mogli oddać głosy - mówił.
Chodzi o wybory prezydenckie, a przy okazji o referendum, które miałoby wyjaśnić, czy ukraińskie społeczeństwo zgadza się na warunki zakończenia wojny, czyli np. na ustępstwa terytorialne.
Przywódca Ukrainy odniósł się także do NATO. Ukraińska armia jest najsilniejszą armią w Europie dzięki naszym bohaterom. I niemądre jest, jak uważam, po prostu niemądre jest utrzymywać tę armię poza NATO - oświadczył.
Zadeklarował, że Ukraina gotowa jest wnieść do wspólnego bezpieczeństwa Europy wszystkie doświadczenia, które zdobyła, walcząc od czterech lat w pełnowymiarowej wojnie.
Zełenski zaznaczył także, że państwa europejskie znajdują się obecnie poza stołem negocjacyjnym w rozmowach o pokoju w Ukrainie, a to błąd.
Amerykanie często mówią o ustępstwach. I zbyt często te ustępstwa omawiane są wyłącznie w kontekście Ukrainy, a nie Rosji. Europa jest praktycznie nieobecna za stołem (rozmów). Uważam, że jest to ogromny błąd - podkreślił prezydent Ukrainy.
To właśnie Ukraińcy utrzymują europejski front. Za naszymi ludźmi stoją niepodległa Polska i wolne państwa bałtyckie. Może istnieć suwerenna Mołdawia i Rumunia bez dyktatury. I nawet jeden Viktor może myśleć o tym, jak powiększać swój brzuch, a nie o tym, jak rozbudowywać swoją armię, aby powstrzymywać rosyjskie czołgi przed powrotem na ulice Budapesztu - powiedział.
Rosyjskie ataki na Ukrainę odbywają się każdego dnia, wywiad ostrzega, że do nowych zmasowanych uderzeń dojdzie w najbliższych dniach. Dlatego potrzebujemy szybszych dostaw broni - zaznaczył Zełenski.
Jak stwierdził - żadne europejskie państwo nie ma zdolności, aby samodzielnie obronić się przed ewentualną agresją.
Nie ma żadnego państwa w Europie, które jest w stanie samodzielnie się obronić w pełnowymiarowej wojnie. Rosja stara się rozbić naszą jedność, która jest najlepszym sposobem, aby przeciwstawić się rosyjskim planom. I ta jedność między nami cały czas istnieje. Nasza jedność nas broni - zaznaczył Zełenski.
W przemówieniu Zełenski podkreślił m.in., że wojna nie była wyborem Ukrainy. Potrzebujemy realnych gwarancji bezpieczeństwa - dla Ukrainy i Europy. Te gwarancje muszą poprzedzać jakiekolwiek porozumienie kończące wojnę - zaznaczył.
Zełenski zapewnił, że Ukraina robi wszystko, by negocjacje były skuteczne, a Kijów chce realnego pokoju, nie iluzji.
Nie można zakończyć tej wojny, dzieląc Ukrainę - tak samo jak nie można było uratować Europy, poświęcając Czechosłowację. Gdy pytają dziś o cenę porozumienia, odpowiadamy: najważniejsze, by za cztery lata cywilizowany świat nie musiał znów się usprawiedliwiać. Ukraina jest gotowa na porozumienie, które przyniesie realny pokój Ukrainie i Europie - i zakończy wojnę z godnością - podkreślił.