​Sytuacja praworządności w Polsce jest gorsza niż przed wakacjami - powie wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans podczas wysłuchania Polski w Radzie Unii Europejskiej. To ustalenia naszej dziennikarki Katarzyny Szymańskiej-Borginon. O godzinie 14:00 miało ruszyć kolejne już wysłuchanie Polski w kwestii praworządności w Radzie Unii Europejskiej. Na razie jednak się opóźnia. Wysłuchanie potrwa około 3 godzin.

REKLAMA

Najpierw zarzuty wobec Polski przedstawi Frans Timmermans. Skupi się na sytuacji wokół Sądu Najwyższego, która - jego zdaniem - pogorszyła się od czasu pierwszego wysłuchania w czerwcu.

Wiceprzewodniczący będzie trzymać się faktów. Przedstawi prawie "klinicznie" sytuację wokół Sądu Najwyższego - ujawnił jeden z rozmówców dziennikarki RMF FM. Zdaniem rozmówcy Katarzyny Szymańskiej-Borginon niewykluczone, że Timmermans przytoczy także informacje uzyskane od organizacji sędziowskich o próbach zastraszania sędziów przez polskie władze. Chodzi o sędziów, którzy protestują przeciwko obecnym zmianom w sądownictwie.

Sytuacja jest gorsza niż była wcześniej. Rząd przyspieszył zmiany w Sądzie Najwyższym. Są także deklaracje środowisk sędziowskich o próbach zastraszania. To wszystko nie jest dobre - usłyszała dziennikarka RMF FM.

Po Timmermansie głos zabierze wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Konrad Szymański, który będzie bronić reformy sądownictwa. Jesteśmy skłonni bronić rozwiązań, które zostały przyjęte przez polski parlament, także w trudnych warunkach politycznych, natomiast zawsze rzeczowo i przyjaźnie - mówił przed wysłuchaniem.

Następnie padnie kilkanaście pytań od unijnych ministrów, na które polski minister będzie musiał odpowiedzieć. Procedura artykułu 7 z pewnością się we wtorek nie zakończy. W środę o skierowaniu pozwu do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym mają zdecydować unijni komisarze.

(ł)