Swoje kandydatury w wyborach samorządowych, które odbędą się 7 kwietnia zgłosiło już prawie 187 tysięcy osób. Zdecydowanie najwięcej jest kandydatów na radnym gmin i miast, to ponad 132 tys. z 11 225 komitetów wyborczych. Za niespełna 4 tygodnie miejsca w radach zdobędzie 39 776 z nich. Ostateczna liczba kandydatów zapewne jeszcze wzrośnie, poznamy ją za kilka dni.

REKLAMA

Za cztery tygodnie znane już będą wstępne wyniki w większości z nich. 7 kwietnia będziemy także głosować nad obsadzeniem w sumie 552 mandatów radnych w sejmikach wojewódzkich, 6230 mandatów w radach powiatów a także, w pierwszej turze - 2477 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Kandydatury na włodarzy tych jednostek muszą być zgłoszone w gminnych komisjach wyborczych najpóźniej do 16:00 w czwartek 14 marca. Na razie chęć startu w tych wyborach, które w wielu miejscach zostaną rozstrzygnięte dopiero w II turze wyborów (21 kwietnia) zgłosiło już 3954 kandydatów, ta liczba jednak z pewnością jeszcze wzrośnie.

Liczba kandydujących na radnych zmieni się już jednak nieznacznie - termin ich zgłoszenia upłynął przed tygodniem a zmiany mogą wynikać tylko z kończących się właśnie postępowań odwoławczych.

Według stanu na dziś o mandaty w sejmikach wojewódzkich ubiega się łącznie 5390 osób, co oznacza że wybory wygra nawet nie co dziesiąta z nich. O miejsca w radach powiatów wg zbiorczych danych PKW walczy 42 tys. 721 osób, a największą grupę - 132 tys. 98 osób stanowią kandydaci na radnych gmin, miast i rad miejskich. Co ciekawe, o miejsca w samych radach dzielnic Warszawy ubiega się aż 2679 osób.

Zdecydowanie największe zainteresowanie pracą w samorządzie można odnotować na Mazowszu, gdzie do rad gmin i miast kandyduje prawie 17 tys. osób.

Kolejne pod względem liczebności to Wielkopolska i Śląsk, gdzie radnymi chce być odpowiednio ponad 12 i 11 tysięcy osób.