Polscy turyści wracający z Wietnamu wrócili do kraju. Ich maszyna w sobotę miała międzylądowanie w Dubaju i utknęła tam w wyniku ataku USA i Izraela na Iran. We wtorek pasażerowie wylądowali w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica. To grupa ok. 300 osób.

REKLAMA

  • Polscy turyści wracający z Wietnamu utknęli w sobotę w Dubaju po ataku USA i Izraela na Iran.
  • We wtorek około 9:30 samolot z turystami wylądował w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Na pokładzie maszyny, która wylądowała około godz. 9:30, znajdowali się turyści wracający do Poznania z wietnamskiej wyspy Phu Quoc. Turyści, na zlecenie biura podróży Rainbow, lecieli samolotem hiszpańskiej linii czarterowej World2Fly.

Samolot wyleciał z Wietnamu w sobotę i miał planowane międzylądowanie na uzupełnienie paliwa w Dubaju. Maszyna wylądowała tam zgodnie z planem, ale już zgodnie z rozkładem nie wystartowała w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi - mówił rzecznik poznańskiego lotniska Marcin Wesołek.

Dodał, że biuro podróży zapewniło pasażerom nocleg w hotelach w Dubaju.

Według danych podawanych przez serwis flightradar24.com, we wtorek, po starcie z Dubaju samolot Airbus A330-343 ominął kraje Zatoki Perskiej takie jak Kuwejt czy Irak, lecąc nad zachodnią częścią Arabii Saudyjskiej, a następnie wleciał w przestrzeń powietrzną Egiptu, omijając Izrael.

Problemy do ostatniej chwili

Zanim samolot dziś wystartował z lotniska w Dubaju, nie obyło się bez problemów. W momencie wylotu pasażerowie dowiedzieli się od kapitana, że nie ma nikogo na wieży i lot się nie odbędzie.

Zostaliśmy sami na płycie lotniska, bo wieża uciekła, kapitan się kontaktował prywatnie z ich telefonami, nikt nie odbierał, ale jak już podstawili schody i mieliśmy wysiadać, to wróciliśmy - tak o sytuacji na lotnisku w Dubaju opowiadał dziennikarzowi RMF FM Beniaminowi Kubiakowi-Piłatowi jeden z turystów.

Załoga przyznaje, że dla niej też to była nowa sytuacja. Staraliśmy się działać profesjonalnie - mówi Mikołaj Biały z załogi pokładowej samolotu firmy World2Fly. Oczywiście nie na wszystko jesteśmy w stanie się przygotować, nie na wszystko mamy procedurę, ale działaliśmy tak, jak zarządził kapitan - dodawał.

Należą się podziękowania władzom Emiratów Arabskich, za to co zrobiły dla nas, czyli bez opłaty udostępniły nam najwyższej klasy hotele - dodawał inny mężczyzna.

W samym Dubaju utworzyliśmy grupę z całego pobytu, wszyscy się wspierali, pomagali sobie, jak jakieś leki komuś się skończyły, czy z językiem. Możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami - relacjował inny turysta.

Zamknięta przestrzeń powietrzna

W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael oraz odwetem sił irańskich wiele państw Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną.

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) poinformowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów.

We wtorek rano, na warszawskim lotnisku Chopina, wylądował lecący z Dubaju samolot linii lotniczej Flydubai. Linie te nie podlegają wytycznym EASA.