Ustawa dyscyplinująca sędziów to pierwszy punkt ruszającego dziś trzydniowego posiedzenia Senatu. Izba wyższa od razu zajmie się kolejnymi, budzącymi ogromne kontrowersje zmianami w wymiarze sprawiedliwości. Wczoraj zostały one ostro skrytykowane na posiedzeniu senackiego zespołu do spraw praworządności. Głosowanie nad ustawą dyscyplinującą sędziów odbędzie się w Senacie dopiero w piątek.

REKLAMA

Senackie komisje ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji zawnioskowały o odrzucenie nowelizacji ustaw dyscyplinujących sędziów. Zdominowany przez opozycję Senat najpewniej odrzuci tę ustawę. Głosowanie odbędzie się w piątek. W czwartek marszałek Senatu Tomasz Grodzki spodziewa się w trybie pilnym opinii Komisji Weneckiej dot. nowelizacji ustaw sądowych.

Senatorowie mówią wprost, że nie ma co poprawiać, to prawo trzeba praktycznie napisać od nowa, a raczej - w ogóle z niego zrezygnować.

Polscy i zagraniczni eksperci we wtorek otwarcie krytykowali tzw. ustawę kagańcową za niezgodność z prawem krajowym i unijnym. Przekonywali, że narazi relacje Warszawa-Bruksela na kolejne problemy, bo ogranicza sędziom możliwość stosowania prawa europejskiego i jest wprost niezgodna z orzeczeniami unijnego trybunału sprawiedliwości.

Jeśli Senat odrzuci ustawę, trafi ona ponownie trafi do Sejmu, najprawdopodobniej już za tydzień. I wtedy posłowie przyjmą ją już ostatecznie, więc senacki sprzeciw spowoduje tylko chwilowe opóźnienie - zauważa nasz dziennikarz Paweł Balinowski. Pytanie co potem - bo ruch należał będzie do prezydenta.

Dziś o godzinie 16:00 Andrzej Duda spotka się w tej sprawie w cztery oczy z marszałkiem Senatu. Będziemy poruszać, myślę, ważne dla Polski tematy - powiedział Grodzki.


Co zakłada nowelizacja ustaw sądowych?

Uchwalona przez Sejm 20 grudnia 2019 roku nowelizacja Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Ponadto nowelizacja wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych rozwiązań proponowanych wyrazili m.in. RPO i Sąd Najwyższy. W zeszłym tygodniu rozmowy w Sejmie, Senacie, SN, KRS i RPO na temat tej nowelizacji prowadziła delegacja Komisji Weneckiej, która ma przygotować opinię w tej sprawie. O wydanie opinii zwrócił się marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który jako pierwszy spotkał się z przedstawicielami Komisji Weneckiej.