Donald Trump znów grozi - tym razem dziennikarzom. Prezydent USA zapowiedział, że przedstawiciele mediów mogą trafić do więzienia, jeśli te nie ujawnią źródła przecieku dotyczącego amerykańskiego lotnika zaginionego w Iranie - poinformował "The Washington Post". Wiąże się to z informacjami, które trafiły do opinii publicznej jeszcze przed zakończeniem akcji ratunkowej po zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca F-15 nad Iranem.

REKLAMA

  • Donald Trump zapowiedział, że przedstawiciele mediów mogą trafić do więzienia, jeśli nie ujawnią źródła przecieku dotyczącego zaginionego amerykańskiego lotnika w Iranie.
  • W piątek nad Iranem zestrzelono amerykański myśliwiec F-15 - jeden z członków załogi został szybko odnaleziony, drugiego poszukiwano podczas szeroko zakrojonej operacji poszukiwawczo-ratunkowej.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Trump zapowiedział, że administracja będzie dążyć do ustalenia tożsamości informatora. Jak stwierdził, zwróci się do redakcji o jego ujawnienie. Stwierdził, że chodzi o względy bezpieczeństwa narodowego.

Ujawnicie to albo pójdziecie do więzienia - zagroził.

Według prezydenta nagłośnienie sprawy przez media mogło utrudnić operację ratunkową. Iran miał się bowiem dowiedzieć o obecności zaginionego żołnierza na terytorium tego państwa właśnie dzięki doniesieniom prasowym.

Departament sprawiedliwości nie odniosło się bezpośrednio do tych wypowiedzi. Z kolei Biały Dom poinformował jedynie, że w sprawie trwa dochodzenie.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Donald Trump zrealizuje swoje groźby? "Jest na to duża szansa"

"Próba zastraszenia mediów"

W 2025 roku departament wycofał obowiązującą wcześniej politykę ograniczającą możliwość wzywania dziennikarzy przed organy ścigania w celu ujawnienia źródeł w sprawach dotyczących przecieków.

Dyrektor wykonawczy Knight First Amendment Institute przy Columbia University, Jameel Jaffer, ocenił, że działania prezydenta budzą poważne obawy o wolność prasy. Groźba prezydenta Trumpa powinna być rozumiana jako próba zastraszenia mediów i powstrzymania dziennikarzy przed wykonywaniem pracy potrzebnej opinii publicznej - podkreślił Jaffer.

Podobne stanowisko przedstawił dyrektor wykonawczy Reporters Without Borders North America, Clayton Weimers. To nie są tylko przechwałki w stylu Trumpa. Ta administracja uważa dziennikarstwo za przestępstwo - podsumował Weimers.

Kulisy poszukiwań amerykańskiego żołnierza w Iranie

W piątek nad terytorium Iranu zestrzelony został amerykański myśliwiec F-15. Obaj członkowie załogi zdołali się katapultować. Tylko jednego z nich udało się szybko odnaleźć i ewakuować. Aby uratować drugiego żołnierza, zorganizowano operację poszukiwawczo-ratunkową.

Jak poinformował w poniedziałek dziennik "Wall Street Journal", powołując się na przedstawicieli władz amerykańskich, podczas tej akcji amerykańskie bombowce B-1 zrzuciły około stu 900-kilogramowych bomb. USA skoncentrowały się na zniszczeniu dróg w pobliżu miejsca prowadzenia operacji ratunkowej, by nie dopuścić Irańczyków do amerykańskich sił i samolotów.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Trump poinformował, że w poszukiwaniach drugiego członka załogi uczestniczyło 155 samolotów.

Trump poinformował, że podczas misji wojsko USA wysadziło w powietrze własne samoloty, zamiast pozostawić je w Iranie. Siły zbrojne użyły dwóch "dość starych" samolotów do przetransportowania sprzętu, ale maszyny utknęły w mokrym piasku - przekazał Trump. Oficera przetransportowano z Iranu na pokładzie śmigłowca. Prezydent zapewnił, że podczas operacji ratunkowej nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz.