Seria głośnych wybuchów nastąpiła w poniedziałek rano w stolicy Kataru, Dosze - informuje Reuters. Eksplozje i syreny alarmowe odnotowano też w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie, gdzie dym unosi się nad ambasadą USA. To efekt eskalacji trwającego trzecią dobę konfliktu amerykańsko-izraelskiego z Iranem i odwet Irańczyków.
- W stolicy Kataru, Dosze, w poniedziałek rano doszło do serii głośnych wybuchów - potwierdziły agencje Reuters i AFP.
- Eksplozje oraz syreny alarmowe odnotowano także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Kuwejcie.
- W Dubaju słychać było dwa wybuchy i przeloty myśliwców, w Abu Zabi - ogromną eksplozję.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Informacje o co najmniej sześciu potężnych hukach w Dosze potwierdzili także obecni na miejscu korespondenci agencji AFP.
Niespokojnie jest również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Dubaju słyszano "dwa następujące po sobie wybuchy" i przeloty myśliwców, a w Abu Zabi odnotowano "ogromną eksplozję".
Władze Bahrajnu uruchomiły w całym kraju syreny alarmowe. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaapelowało w komunikacie do mieszkańców, by "zachowali spokój i udali się do najbliższego bezpiecznego miejsca".
Ira lancou ataque massivo contra Bahrain: 61 misseis + 34 dronesDefesa interceptou a maioria, mas instalacao offshore perto do Porto Salman foi atingida incendio ativo1 trabalhador morto por estilhacosKuwait, Bahrain, Dubai, Beirut o Golfo inteiro sob ataque iraniano em... pic.twitter.com/XsaaZPKyck
0xCVYHMarch 2, 2026
Alarm ogłoszono również w Kuwejcie, po raz trzeci w ciągu kilku godzin. Służby podały, że obrona przeciwlotnicza skutecznie przechwyciła "większość" bezzałogowców nadlatujących nad stolicę. Władze tego kraju przekazały z kolei, że rannych zostało dwóch cywilów.
Po irańskim ataku na terenie amerykańskiej ambasady w Kuwejcie widoczny jest dym i ogień - przekazała w poniedziałek rano agencja AP, powołując się na doniesienia świadków. W najbliższych okolicach placówki dyplomatycznej USA widziane były karetki pogotowia oraz wozy straży pożarnej.
Saudyjski portal Asharq podał, że ambasada wydała ostrzeżenie dla obywateli USA, wzywając ich do "schronienia się i pozostania w domach", podkreślając, że zagrożenie ze strony irańskich rakiet i dronów nadal istnieje. Zalecono, by nie przychodzić do ambasady.
W nocy walki objęły także terytorium Libanu, gdzie trwa wymiana ognia z Hezbollahem.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach.
W odpowiedzi Iran wystrzelił setki pocisków i dronów w stronę Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w kierunku amerykańskich baz wojskowych w regionie.