Do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz do prokuratury zgłaszają się klienci spółki finansowej Remedium z Olsztyna. Nie mogą odzyskać swoich oszczędności wpłaconych na lokaty. "Prokuratorzy informują klientów o możliwości składania zawiadomienia o podejrzeniu pełnienia przestępstwa" - tłumaczy Mieczysław Orzechowski z tamtejszej prokuratury.

REKLAMA

Tylko dziś do śledczych zgłosiło się 20 osób z pytaniem, co mają dalej robić. Prokurator poinformował ich, że mogą składać zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz kserować swoje dokumenty dotyczące umów ze spółką Remedium - wyjaśnia rzecznik. Oprócz osób zgłaszających się osobiście są także osoby telefonujące spoza Warmii i Mazur.

"Remedium" lekiem na długi?

Firma, która ma siedzibę w centrum Olsztyna na swoich stronach w internecie proponuje klientom kredyty hipoteczne, samochodowe, gotówkowe, inwestycyjne a także zakładanie lokat osobistych i dla firm. Jednym z oferowanych produktów jest inwestycja w energetykę wiatrową. Ma to być - według Remedium - dodatkowe źródło dochodu na emeryturze. Hasło reklamujące ten produkt brzmi : "Buduj wiatraki emerytalne - takie, co wypłacają co miesiąc pensję".

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie od września prowadzi śledztwo w sprawie działalności Remedium. Wcześniej o problemach ze spółką informowała śledczych Komisja Nadzoru Finansowego. Również jeden z banków, w którym spółka posiada rachunek, powiadomił prokuraturę, że Remedium proponuje "system sprzedaży gwarantowanych wysoko oprocentowanych produktów depozytowych, w których zyski mają wynosić nawet 10 proc. w skali roku". Historia rachunku tej firmy nie wskazuje, że takie zyski są możliwe, a tym samym - jak ocenił bank - klienci są wprowadzani w błąd.

Prokuratorskie śledztwo dotyczy "prowadzenia bez zezwolenia działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych od klientów, by dalej te pieniądze oferować w formie kredytów i pożyczek, przy czym ryzykiem finansowym spółka obciąża klientów". Śledczy sprawdzają też, czy spółka nie wprowadza klientów w błąd, co do możliwości osiąganych zysków. Prokuratura musi przesłuchać około tysiąca klientów Remedium. Musi też powołać biegłego, który wyda opinię w sprawie działalności instytucji finansowej. Prezes Remedium zapewnia, że "spółka działa normalnie" a "klienci, którzy domagają się wypłaty pieniędzy otrzymają je".