180 minut opóźnienia ma pociąg Monciak-Krupówki który wczoraj o 19.51 miał wyjechać z Zakopanego. Skład wjechał na stację Warszawa- Centralna rano w poniedziałek, tuż przed godziną ósmą.

REKLAMA

Podróż okropna, tragiczna, nie było informacji, nie można było kupić biletu a jedziemy do Ełku. O opóźnieniu dowiedzieliśmy się z sms-ów od znajomych. 180 minut opóźnienia bardzo dało nam w kość. W pociągu głównie spaliśmy. Ale warunki były trudne - mówili reporterce RMF FM pasażerowie, którzy wysiedli na Centralnym.

Wczoraj przez niemal trzy godziny zablokowana była linia kolejowa Zakopane-Kraków. Między Białym Dunajcem i Poroninem jeden ze składów śmiertelnie potrącił mężczyznę. Ruch pociągów pomiędzy Zakopanem a Krakowem udało się przywrócić dopiero około godz.23.00.