Premier Mateusz Morawiecki poinformował w środę, że od soboty sklepy w galeriach handlowych będą zamknięte. Zmienione zostają również zasady bezpieczeństwa obowiązujące w innych placówkach handlowych. Nowe zasady będą obowiązywały od najbliższej soboty.

REKLAMA

W związku z rosnącą ilością zachorowań na Covid-19 w Polsce premier zapowiedział w środę wprowadzenie nowych ograniczeń. Ich pełną listę znajdziesz tutaj>>>

Od soboty 7 listopada zamknięte będą sklepy w galeriach handlowych. Otwarte mogą zostać jedynie:

  • punkty usługowe,
  • sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi,
  • sklepy z artykułami toaletowymi oraz środkami czystości,
  • sklepy z wyrobami medycznymi i farmaceutycznymi,
  • sklepy z artykułami remontowo-budowalnymi,
  • sklepy z artykułami dla zwierząt, prasą;

W placówkach handlowych, które będą mogły zostać otwarte wprowadzone zostają ograniczenia, dotyczące ilości przebywających w środku.

W sklepach do 100 m2 - 1 osoba na 10 m2, w sklepach powyżej 100 m2 - 1 osoba na 15 m2.


Wszystkie te zmiany będa obowiązywać od soboty 7 listopada do - jak zapowiedział premier Morawiecki - co najmniej 29 listopada.

Niedzielski: System opieki zdrowotnej jest na granicy wydolności

Nasz system opieki zdrowotnej dochodzi - czy jest - na granicy wydolności - przyznał szef resortu zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej, w czasie której ogłoszono nowe obostrzenia. Oczywiście wykonujemy kolejne kroki, które służą jego rozbudowie, ale to jest czas, kiedy trzeba włączyć hamulec awaryjny - wskazał.

Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna

Chcemy skutecznie wdrożyć te nasze zasady. Jeżeli jednocześnie też uda się ograniczyć mobilność społeczną, jeśli rzeczywiście dojdzie do wygaszenia protestów społecznych - to tysiące istnień ludzkich może zostać uratowane - tłumaczył premier Morawiecki. To jest nasza podstawowa odpowiedzialność - podkreślił. Zaznaczył, że rząd "chce chronić służbę zdrowia, wytrzymałość służby zdrowia po to, żeby chronić ludzi".

Morawiecki stwierdził, że w Polsce "wciąż są duże rezerwy sprzętu". Respiratorów wydanych zostało w ostatnich tylko dwóch tygodniach ponad tysiąc. W przypadku kolejnych tygodni mamy do wydania następny tysiąc respiratorów, a więc sprzęt jest - zapewnił. Łóżek na razie jest jeszcze wolnych 30 proc. - dodał premier.

Nie możemy czekać na to, aż tych łóżek będzie wolnych tylko 3 proc., a respiratorów - tylko 2 proc. Chcemy, żeby ten bufor bezpieczeństwa był większy. Dlatego krok za tą granicą, tylko jeden krok za tą granicą, którą dzisiaj wyznaczamy, za tym hamulcem bezpieczeństwa, który dzisiaj mocno wciskamy, krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown i całkowite zamknięcie handlu, usług, również części zakładów po to, żeby powstrzymać najgorsze, czyli pęknięcie w całości służby zdrowia - powiedział szef rządu.