Wysłanie tysięcy dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód - to scenariusz, który rozważa administracja prezydenta USA Donalda Trumpa. Tak twierdzi agencja Reutera, powołując się na źródła. Według nich amerykańskie wojsko przygotowuje warianty potencjalnej kolejnej fazy wojny z Iranem. Z kolei "Washington Post", powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela administracji, napisał, że Pentagon zwrócił się do Białego Domu, by zatwierdził wniosek do Kongresu o przekazanie ponad 200 mld dolarów na prowadzenie wojny z Iranem.

REKLAMA

  • Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa wysłanie tysięcy dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód - podaje Reuters.
  • Amerykańskie wojsko przygotowuje różne warianty kolejnej fazy wojny z Iranem, w tym zabezpieczenie żeglugi przez cieśninę Ormuz z użyciem sił powietrznych i morskich. O ich szczegółach przeczytacie w tym artykule.
  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

Jakie warianty wojny z Iranem rozważa amerykańskie wojsko?

Jednym z rozważanych wariantów kolejnej fazy wojny przeciwko Iranowi jest zapewnienie bezpiecznej żeglugi tankowców przez cieśninę Ormuz. Według źródeł agencji Reutera miałoby to być realizowane głównie za pomocą sił powietrznych i morskich. Zabezpieczenie cieśniny może też oznaczać wysłanie amerykańskich żołnierzy na linię brzegową Iranu - powiedziały cztery źródła, w tym dwóch amerykańskich urzędników.

Administracja omawia też możliwość wysłania sił lądowych na wyspę Chark, naftowy hub Iranu - przekazały źródła. Jeden z rozmówców przyznał, że taka operacja byłaby bardzo ryzykowna. Iran może ostrzeliwać wyspę rakietami i dronami.

W piątek amerykańskie siły zbombardowały cele wojskowe na wyspie. Trump zagroził, że może też zaatakować tamtejszą infrastrukturę naftową. Jednak według ekspertów, biorąc pod uwagę istotną rolę wyspy dla irańskiej gospodarki, kontrolowanie Chark byłoby postrzegane jako lepszy wariant niż jej zniszczenie.

Donald Trump dużo ryzykuje politycznie

Reuters zaznaczył, że wykorzystanie przez USA sił lądowych, nawet w ramach ograniczonej misji, stanowiłoby duże polityczne ryzyko dla Trumpa. Podczas kampanii wyborczej Trump obiecywał, że nie wciągnie kraju w kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie. Dodatkowo poziom poparcia dla obecnej operacji jest w amerykańskim społeczeństwie niewielki.

Administracja omawiała też możliwość wysłania amerykańskich sił, by te przejęły irańskie zasoby wzbogaconego uranu - powiedziało jedno ze źródeł. Według ekspertów taka misja byłaby bardzo skomplikowana i ryzykowna.

Rozmówcy nie uważają, że wysłanie sił lądowych do Iranu jest nieuchronne. Nie ma decyzji w sprawie wysłania sił lądowych obecnie, ale prezydent Trump przezornie utrzymuje wszystkie opcje - powiedział przedstawiciel Białego Domu.

Największy lotniskowiec świata "uziemiony"

Od 28 lutego amerykańskie siły zaatakowały ponad 7,8 tys. celów na cele irańskie.

Źródła przekazały, że dodatkowe siły amerykańskie, na temat których toczą się rozmowy, wykraczają poza zgrupowanie okrętów wojennych i ponad 2 tys. marines, których przybycie na Bliski Wschód planowane jest w przyszłym tygodniu.

Jeden z rozmówców zwrócił uwagę, że wojsko traci dużą liczbę sił z powodu wysłania do portu na Krecie największego na świecie lotniskowca USS Gerald R Ford. Amerykańska jednostka zacumuje tymczasowo w Grecji w związku z pożarem, jaki wybuchł na jej pokładzie.

Co z cieśniną Ormuz?

Reuters zaznaczył, że Trump zastanawia się, czy amerykańskie siły w ogóle powinny zabezpieczać Ormuz. Na początku zapowiadał, że amerykańska marynarka wojenna będzie eskortować tankowce przez cieśninę, później wezwał inne kraje do pomocy w jej odblokowaniu.

W związku z niewielkim zainteresowaniem ze strony sojuszników w środę zasugerował, że może po prostu się z tego wycofać. "Zastanawiam się, co by się stało, jeśli byśmy "wykończyli" to, co pozostało po irańskim państwie terrorystycznym i pozwolili krajom, które wykorzystują ją (cieśninę), my tego nie robimy, do wzięcia odpowiedzialności za tak zwaną cieśninę?" - napisał Trump w serwisie Truth Social.

Dodatkowe 200 mld dolarów na wojnę?

Z informacji "Washington Post" wynika natomiast, że Pentagon zwrócił się do Białego Domu, by zatwierdził wniosek do Kongresu o przekazanie ponad 200 mld dolarów na prowadzenie wojny z Iranem. Gazeta powołała się na wysokiego rangą przedstawiciela administracji.

Nie wiadomo, o jaką sumę ostatecznie Biały Dom poprosi Kongres. Niektórzy przedstawiciele administracji uważają, że jest to nierealistyczne, by kongresmeni zaakceptowali kwotę, o jaką zawnioskował Pentagon.

Według źródeł Departament Wojny w ciągu ostatnich dwóch tygodni wysuwał różne propozycje dotyczące wysokości dodatkowego finansowania.

Koszty prowadzenia wojny z Iranem tylko w ciągu pierwszego tygodnia przekroczyły 11 mld dolarów. Po rozpoczęciu kampanii zbrojnej administracja zaczęła przygotowywać prośbę o dodatkowe środki na operację.

Wokół finansowania wojny w Kongresie najpewniej wybuchnie polityczna walka. Jak zaznaczył waszyngtoński dziennik, poparcie społeczne dla wojny jest "letnie", a demokraci mają krytyczne nastawienie do operacji.

Pakiet, o który wnioskuje Pentagon, zakładałby pilne zwiększenie produkcji niezbędnego uzbrojenia. Eksperci zwracają w tym kontekście uwagę na ograniczenia dotyczące tego, jak szybko amerykański przemysł zbrojeniowy będzie w stanie zwiększyć produkcję. Ramy czasowe będą zależeć od liczby dostępnych pracowników, zakładów produkcyjnych i kluczowych materiałów niezbędnych do budowy najnowocześniejszego uzbrojenia - podkreślają.